Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
czwartek 14.11.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
WERONIKA MUREK: Literatura behawioralno-surrealistyczna

Weronika Murek mocno zadebiutowała w polskiej literaturze. Jej debiutancka książka „Uprawa roślin południowych metodą Miczurina” wyszła nakładem cenionego wydawnictwa Czarne i zebrała pozytywne recenzje. Proza Weroniki Murek jest bowiem literaturą osobną. Nieklasyfikowalnym światem, w którym surrealizm nasączony egzystencjalizmem przeplata się ze sprawami dnia codziennego. Murek precyzyjnie cyzeluje zdania. Mistrzowsko działa na wyobraźnię czytelnika wprowadzając go w duszny klimat ludzi, którzy istnieją poza porządkiem świata realistycznego, ale jednocześnie głęboko są w nim zakorzenieni.

Początki... Wydawało mi się, że strasznie się nudzę na prawie (Weronika skończyła Wydział Prawa i Administracji UŚ i odbywa obecnie aplikację adwokacką – przyp. red.) i chciałam nawiązać kontakt z ludźmi, którzy interesują się literaturą. Zapisałam się na warsztaty organizowane przez Wydawnictwo Czarne. Wcześniej pisałam opowiadania, byłam na studium literackim w Krakowie. Sporo mi dało to doświadczenie, ponieważ nauczyło mnie odpowiedzialności za słowo. Fakt, że musiałam się dzielić moim utworami na forum grupy uczył mnie dyscypliny, takiego poczucia odpowiedzialności wobec tekstu i czujności wobec tego, co piszę.

Założenia pisarskie... Przy pisaniu książki założyłam sobie, że będę dawać jak najmniej relacji odśrodkowych na temat życia wewnętrznego bohaterów. Będę się starała pokazywać ich rys psychologiczny przez to, w jaki sposób działają. Chciałam uniknąć pisania wprost, że ktoś się zdenerwował, ale pokazać to przez wypowiedzi lub zachowanie postaci. Mam obrazowy sposób myślenia i to widać w książce.

Konstrukcja „Uprawy roślin południowych metodą Miczurina”... Napisałam powieść w opowiadaniach. To co je łączy, to wewnętrzna logika, atmosfera świata przedstawionego. Nie wiem czy to było świadome założenie, by te wszystkie opowiadania były w podobnym odcieniu, ale tak wyszło.

Osobisty kanon literacki... Albert Camus, Nabokov, Herta Müller. Nabokova lubię z racji bogactwa językowego, ukrytych gier z czytelnikiem i mocno eksponowanej, szczególnie w opowiadaniach metafizyki. Hertę Müller uwielbiam za swego rodzaju duszność, ciemność, za to, że jej teksty są aromatyczne. Camus jest nie tylko moim ulubionym pisarzem, ale też filozofem. Lubię jego wyczucie absurdu i oszczędny, szlachetny sposób pisania.

Śmieszy mnie... Mrożek. Lubię opowiadania i dramaty Gogola, jego wyczulenie na folklor. Parę razy czytałam „Paragraf 22” i zawsze mnie bawi. Bardzo lubię czarny humor – dla mnie to jeden ze sposobów na oswojenie śmierci.

Metoda pracy... Mam taki komfort i nie-komfort jednocześnie, że nie mam zamówienia na następną rzecz. Nie muszę siadać i pisać, bo gonią mnie terminy i zobowiązania. Siadam tylko wtedy, kiedy mam pomysł. Nie lubię siadać przed czystą kartką w edytorze i zmuszać się do pisania. Muszę mieć imperatyw wewnętrzny. Lubię mieć szkielet tekstu, tego jak on będzie wyglądał od początku do końca, bo łatwiej wtedy jest naciągnąć na niego opowieść.

Obserwacje z życia... Byłam i jestem bardzo nieśmiała. Ciężko mi się nawiązuje kontakty z ludźmi. Od dziecka dużo obserwuję. To taki nawyk, który wyrósł z tego, że często wstydziłam się dopytać o co chodzi i musiałam sobie na własny użytek opracować inny sposób radzenia sobie z ludźmi i ze światem.

W związku z Górnym Śląskiem... Myślę, że będę jeszcze korzystała ze śląskiego bestiarium, bo jest bardzo ciekawe. Można by spróbować zrobić coś innego niż Twardoch czy Kutz, i myślę, że kiedyś spróbuję się z tym zmierzyć.

Marzenia i plany... Chciałabym napisać książkę tarantinowską.

tekst: Adrian Chorębała | zdjęcie: Anna Mika
ultramaryna, maj 2015












KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej dzień tygodnia zaczynający się na literę s:
teksty
MUZEUM HISTORII KOMPUTERÓW I INFORMATYKI: Uratowane spod wiaty
Na pierwszym planie pulpit operatora komputera Odra 1304 (rok prod. 1968), na drugim - komputer Odra 1305 (1975) wraz... >>>

PIOTR WÓJCIK: Śląskie crime story
Piotr Wójcik debiutuje właśnie jako autor kryminału „Wina”, który zaczyna cykl „Metropolia”... >>>

PAULINA PLIZGA: Od wodzisławskiego hasioka po paryskie trash couture
Tworzyła recyclart, zanim to było modne, choć nie chce definiować swoich projektów przez pryzmat trendów. Kiedy w... >>>

BARTOSZ PILAWSKI: Granice nie istnieją
W 2017 roku pokazał swoją pierwszą kolekcję. Dziś projektant i założyciel marki Pilawski ma za sobą prezentację w... >>>
komentarze: 1

JERZY JAN POŁOŃSKI: Nie pytaj mnie o cyrk
Obejmujący we wrześniu scenę Teatru Miejskiego w Gliwicach Jerzy Jan Połoński znany jest z tego, że nieignorującym... >>>

BARBARA RUPIK: Malarstwo zaklęte w filmie
Spośród ok. 2 tys. zgłoszeń prezentujących dorobek 366 szkół filmowych z całego świata do tegorocznego konkursu... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone