Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | WERONIKA MUREK: Literatura behawioralno-surrealistyczna
niedziela 19.11.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
WERONIKA MUREK: Literatura behawioralno-surrealistyczna

Weronika Murek mocno zadebiutowała w polskiej literaturze. Jej debiutancka książka „Uprawa roślin południowych metodą Miczurina” wyszła nakładem cenionego wydawnictwa Czarne i zebrała pozytywne recenzje. Proza Weroniki Murek jest bowiem literaturą osobną. Nieklasyfikowalnym światem, w którym surrealizm nasączony egzystencjalizmem przeplata się ze sprawami dnia codziennego. Murek precyzyjnie cyzeluje zdania. Mistrzowsko działa na wyobraźnię czytelnika wprowadzając go w duszny klimat ludzi, którzy istnieją poza porządkiem świata realistycznego, ale jednocześnie głęboko są w nim zakorzenieni.

Początki... Wydawało mi się, że strasznie się nudzę na prawie (Weronika skończyła Wydział Prawa i Administracji UŚ i odbywa obecnie aplikację adwokacką – przyp. red.) i chciałam nawiązać kontakt z ludźmi, którzy interesują się literaturą. Zapisałam się na warsztaty organizowane przez Wydawnictwo Czarne. Wcześniej pisałam opowiadania, byłam na studium literackim w Krakowie. Sporo mi dało to doświadczenie, ponieważ nauczyło mnie odpowiedzialności za słowo. Fakt, że musiałam się dzielić moim utworami na forum grupy uczył mnie dyscypliny, takiego poczucia odpowiedzialności wobec tekstu i czujności wobec tego, co piszę.

Założenia pisarskie... Przy pisaniu książki założyłam sobie, że będę dawać jak najmniej relacji odśrodkowych na temat życia wewnętrznego bohaterów. Będę się starała pokazywać ich rys psychologiczny przez to, w jaki sposób działają. Chciałam uniknąć pisania wprost, że ktoś się zdenerwował, ale pokazać to przez wypowiedzi lub zachowanie postaci. Mam obrazowy sposób myślenia i to widać w książce.

Konstrukcja „Uprawy roślin południowych metodą Miczurina”... Napisałam powieść w opowiadaniach. To co je łączy, to wewnętrzna logika, atmosfera świata przedstawionego. Nie wiem czy to było świadome założenie, by te wszystkie opowiadania były w podobnym odcieniu, ale tak wyszło.

Osobisty kanon literacki... Albert Camus, Nabokov, Herta Müller. Nabokova lubię z racji bogactwa językowego, ukrytych gier z czytelnikiem i mocno eksponowanej, szczególnie w opowiadaniach metafizyki. Hertę Müller uwielbiam za swego rodzaju duszność, ciemność, za to, że jej teksty są aromatyczne. Camus jest nie tylko moim ulubionym pisarzem, ale też filozofem. Lubię jego wyczucie absurdu i oszczędny, szlachetny sposób pisania.

Śmieszy mnie... Mrożek. Lubię opowiadania i dramaty Gogola, jego wyczulenie na folklor. Parę razy czytałam „Paragraf 22” i zawsze mnie bawi. Bardzo lubię czarny humor – dla mnie to jeden ze sposobów na oswojenie śmierci.

Metoda pracy... Mam taki komfort i nie-komfort jednocześnie, że nie mam zamówienia na następną rzecz. Nie muszę siadać i pisać, bo gonią mnie terminy i zobowiązania. Siadam tylko wtedy, kiedy mam pomysł. Nie lubię siadać przed czystą kartką w edytorze i zmuszać się do pisania. Muszę mieć imperatyw wewnętrzny. Lubię mieć szkielet tekstu, tego jak on będzie wyglądał od początku do końca, bo łatwiej wtedy jest naciągnąć na niego opowieść.

Obserwacje z życia... Byłam i jestem bardzo nieśmiała. Ciężko mi się nawiązuje kontakty z ludźmi. Od dziecka dużo obserwuję. To taki nawyk, który wyrósł z tego, że często wstydziłam się dopytać o co chodzi i musiałam sobie na własny użytek opracować inny sposób radzenia sobie z ludźmi i ze światem.

W związku z Górnym Śląskiem... Myślę, że będę jeszcze korzystała ze śląskiego bestiarium, bo jest bardzo ciekawe. Można by spróbować zrobić coś innego niż Twardoch czy Kutz, i myślę, że kiedyś spróbuję się z tym zmierzyć.

Marzenia i plany... Chciałabym napisać książkę tarantinowską.

tekst: Adrian Chorębała | zdjęcie: Anna Mika
ultramaryna, maj 2015












KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
JAKUB FOCHTMAN: Architekt od samochodów
Student architektury na Politechnice Śląskiej zdobywcą pierwszej nagrody w konkursie „Renault. Passion for Design... >>>

LARP: Czarodziejka? Gwiazda rocka? Możesz być każdym
Całe życie wierzyłaś w swój list z Hogwartu. Mimo setek dowodów na to, że świat opanowany jest przez mugoli, nigd... >>>

POGODNO: Zwariowany hałas i absurdalne zbitki słów
„Sokiści chcą miłości”, a świat potrzebuje takiej muzyki, jaką nagrali na ostatnim albumie artyści... >>>

MATYLDA SAŁAJEWSKA: Bez dychotomii, za to z masą wątpliwości
Wrażliwa, odważna, bezkompromisowa. Żyje w życiu i nie oddziela pracy od nie-pracy. Sztuka i byt są dla niej nier... >>>

NOTTOOEASY: Głos nowej generacji
Mają po 18 lat. I pomysł na swoją muzykę. Nottooeasy jest trzyosobową brygadą, specjalizującą się w nieoczywistyc... >>>

MAREK TUREK: Niewywiad
Marek Turek to twórca niezwykle konsekwentny, który od lat skrupulatnie buduje sobie własną niszę w świecie pol... >>>

BUKOWICZ: Od heavy metalu do Joy Division
Czasem, żeby powstało coś wartościowego potrzeba mnóstwa wolnego czasu. Tak było w przypadku Jakuba Buczka, któ... >>>

STADION ŚLĄSKI: Jak na Śląskim rocka się grało
Monsters Of Rock, 1991 (zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Pastsilesia) Trzyma się nie gorzej od Micka Jaggera, a lista iko... >>>

MARTYNA CZECH: Malarstwo jako nałóg
Martyna Czech to jeden z najmocniejszych debiutów malarskich ostatnich lat. Jest laureatką niezwykle prestiżowego i najs... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone       tipobet