Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
środa 18.09.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
GRZEGORZ LAYER: Akcja rewitalizacja

Jest młody, zdolny i pełen pasji. W polu jego zainteresowań znajduje się przestrzeń miejska. Co zrobić, by budować nie burząc? Architekt Grzegorz Layer ma na to wiele ciekawych pomysłów.

Jestem… dobrze zapowiadającym się architektem.

Zacząłem od… podróbek klocków Lego. W przedszkolu byłem mistrzem w układaniu z nich piramid. Można by nawet powiedzieć, że już wtedy kierowałem małym zespołem projektowym. Potem były studia, a następnie prawdziwe projektowanie, z którym po raz pierwszy zetknąłem się praktykując w katowickim biurze Jagiełło Krysiak Architekci. Tu debiutowałem w poważnych konkursach. Udało się nawet zdobyć kilka nagród.

W architekturze lubię… to, że daje możliwość działania w różnych skalach. Jednego dnia zdarza mi się projektować przedmioty czy wnętrza, następnego zaś tworzyć wielkie założenia urbanistyczne.

Wkurza mnie… bezrefleksyjne burzenie, z którym mamy do czynienia w Katowicach. Supersam, Pałac Ślubów, Dworzec czy coraz więcej obiektów poprzemysłowych – wszystkie te budynki, unikalne świadectwa swoich czasów, można by bez trudu świetnie wykorzystać. To smutne i myślę, że ostatecznie wszyscy będziemy tego żałować.

Obecnie pracuję nad… szczególnym projektem. Niedawno otworzyliśmy kolejne podwórko zrewitalizowane w ramach akcji „Plac na glanc”. Bardzo ważną rolę odgrywa tutaj wspólna praca z użytkownikami na każdym etapie projektowania i realizacji. Efektem jest modelowa przestrzeń, która może stać się inspiracją, pokazującą jak niewielkim kosztem, własnymi siłami można zmienić zaniedbane podwórka, nadać im nowe funkcje i przywrócić do życia. Dzięki wsparciu Miasta Ogrodów w przyszłym roku po raz kolejny będziemy mogli wybrać spośród nadesłanych zgłoszeń jedno katowickie podwórko do przemiany.



„Plac na glanc”, Katowice-Ligota

Chciałbym mieszkać… tu, gdzie mieszkam – w starej kamienicy z widokiem na miasto, na strychu z białymi ścianami, białą podłogą, jedenastoma oknami i bez wydzielonych pokoi. Z wieżyczką. Droga do tego stanu nie była łatwa, a doświadczeniami i pomysłami z przebudowy poddasza dzieliłem się na blogu: katoloft.blogspot.com.

Inspiruję się… na pewno nie ładnymi obrazkami i wyretuszowanymi zdjęciami. Znacznie bardziej interesuje mnie jak budynki działają w praktyce, jak funkcjonują w nich użytkownicy. Lubię podróżować i odkrywać architekturę w jej naturalnym otoczeniu.

W związku z Górnym Śląskiem… widzę rozwijające się miasta, w których powstaje wiele nowych architektonicznych ikon. Fajnie, że mamy coraz więcej dobrych budynków, problem w tym, czego brakuje pomiędzy nimi. A brakuje przyjaznej przestrzeni publicznej, rozwiniętego transportu publicznego, funkcjonalnej różnorodności – słowem całościowej wizji miasta i regionu. Na szczęście coraz więcej ludzi bierze sprawy miasta w swoje ręce. Mnożą się lokalne, oddolne inicjatywy, otwierają ciekawe miejsca, knajpy. Sam miałem okazję zaprojektować wnętrza Poszetki i Gryfnie – sklepów z lokalnymi produktami, tworzonymi na miejscu, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem mieszkańców i turystów. Śląsk zmienia swój wizerunek. Węgiel zamiast w piwnicy, coraz częściej ląduje w sklepach z biżuterią.

W przyszłości… chciałbym zobaczyć rzekę przepływającą przez centrum Katowic. Swoją pracę dyplomową poświęciłem rewitalizacji terenów wzdłuż Rawy w centrum miasta. Ona tam jest, tylko do tej pory nikomu nie zależało na tym, by przestała być ściekiem. Łatwiej przecież zakryć ją betonowymi blokami. Temat budzi coraz większe zainteresowanie mieszkańców, oby wzbudził także zainteresowanie władz.

tekst: Marta Ochman | zdjęcia: Radosław Kaźmierczak, Davido
ultramaryna, październik 2014










KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej dzień tygodnia zaczynający się na literę s:
teksty
JERZY JAN POŁOŃSKI: Nie pytaj mnie o cyrk
Obejmujący we wrześniu scenę Teatru Miejskiego w Gliwicach Jerzy Jan Połoński znany jest z tego, że nieignorującym... >>>

BARBARA RUPIK: Malarstwo zaklęte w filmie
Spośród ok. 2 tys. zgłoszeń prezentujących dorobek 366 szkół filmowych z całego świata do tegorocznego konkursu... >>>

ŚLĄSCY FREEGANIE: Nie konsumują życia. Żyją je.
Ile jedzenia wyrzucamy? Ile niepotrzebnych rzeczy kupujemy? Najpierw cyfry, które przemawiają do wyobraźni: wyprod... >>>
komentarze: 1

ANIA SUNDSTROM: Niepoważne instrumenty, poważne tematy
Ania Sundstrom w rodzinnym Bytomiu pojawia się rzadko, bo czas dzieli między muzykologiczne konferencje na całym świ... >>>

PAWEŁ KULCZYŃSKI: Rozmowa przy pierwszej kawie
Lautbild, Tropajn, Wilhelm Bras – nazwy kojarzące się z ciągłym poszukiwaniem nowych środków muzycznego wyrazu... >>>

KATARZYNA WITERSCHEIM: Śląsk na różowo
Trudno się nie zdziwić, gdy jedną z najciekawszych opowieści o historii Górnego Śląska, doskonale obrazującą tygiel... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone