Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | MODERAT: Emocje i technologia
środa 29.03.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
MODERAT: Emocje i technologia

Trudno znaleźć zespół, który kojarzyłby się bardziej z marką festiwalu Tauron Nowa Muzyka niż Moderat. Trio z Niemiec złożone z członków dwóch muzycznych projektów: Apparata i Modselektora oddaje w swojej muzyce ducha czasów. Grana przez nich elektronika zawiera w sobie ciężki trans, ale skontrapunktowany popowymi melodiami, intensywnością emocji i jedynym w swoim rodzaju głosem Saschy Ringa.

Złapaliśmy ich na trasie koncertowej w Wiedniu. Sebastian Szary zdradził nam tajniki warsztatu zespołu, opowiedział o demokracji w zespole, jakie festiwale muzyczne lubi i jaki w kontakcie jest Thom Yorke.

Ultramaryna: Zaskoczyły was dobre recenzje albumu „II”? Nie byliście chyba zbyt zadowoleni z tego materiału.

Sebastian Szary:
Myślę, że to normalne, że jesteś niezbyt zadowolony podczas procesu nagrywania. Czuliśmy duże oczekiwania w stosunku do nas po wydaniu pierwszej płyty. Czas całej produkcji był bardzo krótki – zaledwie sześć miesięcy. Spędziliśmy w studiu całą, mroczną zimę 2012/2013. Było dosyć depresyjnie, ale z drugiej strony był to wspaniały czas dla nas – wymyślać razem nowe piosenki i pracować nad nimi. W pewnym momencie przekraczasz pewną linię i nie wiesz czy to, co zrobiłeś jest dobre czy nie. Myślę, że brak zadowolenia jest takim naturalnym, stresującym elementem całego procesu tworzenia.

Czyli towarzyszyło wam uczucie braku pewności... Tak. Brak pewności, pytanie czy to, co robisz, jest wystarczająco dobre. Szczególnie kiedy pracujesz nad płytą długogrającą musisz mieć plan na całość. Pewne utwory przestają ci pasować. Tak było z „Last Time”, który trafił na album jako bonus track. Wydawało się nam, że nie pasuje do całości, trochę odstaje od innych kompozycji. Praca nad płytą to bardzo skomplikowany proces. Trochę jak malowanie obrazu. Myślisz, że czegoś brakuje w danym utworze. Nie ma na to żadnych reguł, tylko uczucie, że coś chwyta lub nie. Zawsze bardzo intensywnie dyskutujemy o tym w zespole.

Tworzycie razem jako Moderat od 2002 roku. Nie wierzę, że się nie kłócicie. Jaki macie sposób na rozwiązywanie problemów wewnątrz zespołu? Jesteśmy trzema osobami w studiu i na scenie. W studiu każdy z nas ma tę samą władzę, ale inną wiedzę i doświadczenie. Wynikają z tego różnego rodzaju napięcia, ale jak widać dalej potrafimy się znieść (śmiech). W zespole panuje demokracja. Jeżeli dwie osoby powiedzą: ok – zróbmy to tak, trzecia osoba zaczyna na ten temat dyskutować. I tak w kółko... Na szczęście musimy szybko podejmować decyzje. I nam się to udaje.

Dla mnie muzyka Moderata to idealne połączenie emocji z technologią. Co jest pierwsze kiedy tworzycie: pewna idea piosenki, emocja, którą ma przekazywać czy to, w jaki sposób chcecie tą piosenkę skomponować? Oczywiście, że jest to swoista kombinacja. Do nagrywania piosenki przystępujemy z pewnym brzmieniem w zamyśle. Czasami jest to filmowe brzmienie – tak jak zrobiliśmy na naszym pierwszym albumie. Użyliśmy technologii, specjalnego softwearu i hardwearu, by osiągnąć zamierzony efekt. Nasza pierwsza płyta była takim znakiem firmowym zespołu, wszystko bazowało na technologii. Kiedy ponad 10 lat temu poznaliśmy Saschę, stworzył on softwear specjalnie przygotowany na nasze koncerty. I to był ogromny krok na drodze ku znalezieniu autorskiego brzmienia. Udało nam się spiąć razem grę na trzech laptopach za pomocą różnych wtyczek i urządzeń tak, że nasze występy live są pełne energii. Podobnie jest w studiu, każdy z nas ma specjalne autorskie patenty na osiągnięcie tego, co siedzi w naszych głowach.

A czego szukasz w muzyce? To jest skomplikowane pytanie. Siedząc w studiu próbujesz znaleźć nie tylko idealne brzmienie, ale także szukasz emocji. Uczucia, które masz w głowie, kiedy słuchasz pewnych harmonii czy akordów lub kiedy odkrywasz w sobie pewne stany. Jedną z wielu odpowiedzi może być to, co czujesz słuchając naszej muzyki. Chyba nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, gdyż dotyczy ono różnych stanów i emocji.

Czy są płyty, które zmieniły twoje myślenie o muzyce? Jest taka EP-ka zespołu Underground Resistance „Waveform” z 1991 roku. Zmieniła moje postrzeganie muzyki pokazując, że tak płynnie można przejść od hip-hopu do techno. Grupa w zaskakujący sposób połączyła te dwa światy. W tamtych czasach fani techno słuchali tylko swojego gatunku, hiphopowcy też byli zamknięci na inne style. Okazało się, że można to połączyć i dodać do tego jeszcze inne brzmienia.

Teraz pytanie o człowieka, który przyczynił się do popularności Moderata i Modselektora: jak poznaliście Thoma Yorke’a? Jaki on jest? Zaczęło się od tego, że Thom bardzo pozytywnie wypowiadał się na temat muzyki Modselektora w telewizji w 2003 roku. Trzy lata później się poznaliśmy. Zaprosił nas do grania jako support Radiohead. Wcześniej poprosił nas o zremiksowanie jego solowego projektu. Nasza relacja naturalnie się rozwijała. Thom jest normalnym i miłym facetem. Jest naszym fanem, no i jest takim muzycznym nerdem…

Masz czas na hobby poza muzyką? Muzyka jest dla nas pełnoetatowym zajęciem. Nie dość, że robimy muzykę, gramy mnóstwo koncertów, to jeszcze mamy własny label Monkeytown. Muzyka to nasze życie. Nawet jak śpimy, śni się nam muzyka…

A jakie są twoje ulubione muzyczne festiwale? Ja jestem wielkim fanem Melt festiwalu, w który jesteście zaangażowani organizacyjnie jako Modseleketor od paru lat… Melt rzeczywiście jest jednym z naszych ulubionych festiwali. Jest na nim scena, której program tworzymy od 2008 czy 2009 roku. Najbardziej lubię małe festiwale, które są bardzo precyzyjnie zaprogramowane w unikatowych sceneriach. Tak jak Melt jest w starej kopalni soli. Oczywiście jest to festiwal komercyjny…

Można powiedzieć, że teraz wszystko jest komercyjne... Melt jest jednak bardzo przyjazny. Grałem na tylu festiwalach, że trudno mi to ogarnąć. W pamięć zapadł mi Audioriver w Płocku. Można powiedzieć, że jestem fanem festiwali, które są organizowane nad jeziorem lub rzeką (śmiech). Nie można zapomnieć o Tauron Nowa Muzyka i nie jest to wcale kurtuazją jak powiem, że bardzo lubię Katowice. Jest to miasto w cieniu postindustrialnym. Lubię tą atmosferę byłych kopalni. Jest to dla mnie miks pomiędzy kulturą a takim klimatem klasy robotniczej.

Jakich pytań od dziennikarzy najbardziej nie lubisz? Pytania: czy możesz opisać swoją muzykę?

A możesz? ...(śmiech)

tekst: Adrian Chorębała | zdjęcie: Samuel John Butt
ultramaryna, marzec 2014








Moderat zagra 29.03 w katowickiej Galerii Szyb Wilson >>> czytaj więcej









KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
NIESTRUDZENI PRZYJACIELE ROŚLIN
Jedna i ta sama roślina może być chwastem i ozdobą, trucizną i lekarstwem. Nasze związki z roślinami bywają subteln... >>>

THE PARTY IS OVER: Trip-(c)hop i trip-baba
Impreza dopiero się rozkręca – wbrew nazwie, pod jaką ukrywają się Daria Ryczek i Michał Wajdzik. Muzyczny du... >>>

MARIUSZ KAŁAMAGA: Licencja na rozśmieszanie
Kto rano wstaje – ma szansę usłyszeć go na falach eteru. Czasami wygląda też z telewizora, a bardziej wtajemnic... >>>

ANNA CIEPLAK: Nie demonizujmy gimbazy
Pisze tylko wtedy, gdy ma coś do opowiedzenia. Na co dzień jest społeczniczką zaangażowaną w aktywizację lokalnej wsp... >>>
komentarze: 1
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Katowice Tattoo Konwent
30.09.2016
Tauron Nowa Muzyka 2016
2.09.2016
Off Festival 2016
8.08.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone