Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | BLOGERZY ZE ŚLĄSKA: Znajdź swoją pasję
sobota 25.03.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
BLOGERZY ZE ŚLĄSKA: Znajdź swoją pasję

Blogi towarzyszą nam już kilkanaście lat. Ich początki sięgają drugiej połowy lat 90., kiedy to w internecie upowszechniły się narzędzia, pozwalające nawet najsłabiej zorientowanym technicznie użytkownikom na publikację własnych treści – tekstów, zdjęć lub filmów. Wystarczyło zaledwie parę lat, by blogi stały się jednym z najbardziej znaczących zjawisk w sieci, przyczyniając się w znacznym stopniu do rozpowszechnienia idei, poglądów i zjawisk istniejących dotychczas na poboczach głównego dyskursu społeczno-politycznego.

W pierwszej dekadzie XXI wieku blogi i ich twórcy znacząco przyczynili się do przeforsowania zmian politycznych w najróżniejszych zakątkach świata – od Tunezji i Egiptu po Ukrainę i Chiny. Dzięki nim ogólnoświatową karierę rozpoczęło co najmniej kilkadziesiąt współczesnych gwiazd muzyki niezależnej i rozrywkowej, a sami blogerzy coraz częściej funkcjonują w mediach w rolach ekspertów, dzieląc się swoją pasją i zaangażowaniem.

Także na Śląsku możemy bez trudu odnaleźć licznych blogerów, którzy każdego lub prawie każdego dnia siadają przed monitorami swoich komputerów, by stworzyć kolejny felieton, zaprezentować przepis kulinarny lub ciekawy zestaw odzieżowy albo pokazać zdjęcia zapomnianych zabytków i porzuconych perełek śląskiej architektury. Porozmawialiśmy z kilkorgiem z nich, próbując sprawdzić, jak w 2014 roku wygląda „śląska blogosfera” i dowiedzieć się, jak widzą swoją przyszłość.

Wśród naszych rozmówców znaleźli się:

Ola Oslislo, recenzentka kulinarna katowickiej „Gazety Wyborczej” i autorka bloga Ostryga, poświęconego gotowaniu i designowi;




Dagmara Gdala, twórczyni bloga Silesia Street Look, poświęconego modzie oraz współautorka spotkań BloSilesia, stanowiących miejsce wymiany doświadczeń śląskich blogerów;




Kaja Świętochowska, prowadząca blog O ciup!, gdzie prezentuje teksty i fotografie dotyczące śląskiego dziedzictwa architektonicznego;




Justyna Poluta, autorka Roku w Kato – bloga opisującego stolicę Górnego Śląska z perspektywy osoby, która przyjechała tutaj do pracy;




Łukasz Tudzierz, twórca najdłużej działającego bloga poświęconego zagadnieniom społeczno-politycznym, związanym z Górnym Śląskiem (tuudi.net);




Piotr Machnowski, autor dwóch popularnych blogów kulinarnych:Kryzysowej Książki Kucharskiej i Deserów na depresję.




Ultramaryna: Czy istnieje coś, co moglibyśmy określić nazwą „śląskiej blogosfery”? Jeśli tak, to kogo można by do niej zaliczyć?
PM (KKK)
: Chyba tylko w sensie geograficznym. Ewentualnie jako grupa ludzi piszących blogi po śląsku.
JP (Rok w Kato): Wiem, że jest taka grupa ludzi, spotykają się w Białej Małpie. Ale ja zwyczajnie nie mam czasu, to znaczy – nie miałam, jak do tej pory, do nich zajrzeć. Kiedyś należałam do opolskiej blogosfery. I zostawiłam wśród tych ludzi, w tym mieście naprawdę kawał serducha.
OO (Ostryga): Pojawiają się co jakiś czas różne inicjatywy integrujące środowisko (kilka grup na Facebooku, inicjatywa BloSilesia, kilka spotkań itp.) – ale daleko nam do jakichś wspólnych działań podobnych do tych w Poznaniu, Warszawie czy Krakowie. To spostrzeżenie ze świata realnego, w wirtualnym na pewno można szukać już wspólnego mianownika dla tych działań, które akcentują to, co lokalne, unikatowe, a autorzy bez kompleksów deklarują, że są ze Śląska.
ŁT (tuudi.net): Tak, oczywiście, że istnieje, chociaż wytworzyła się przede wszystkim wokół blogów poświęconych modzie i designowi. Brak natomiast jakiejś większej grupy blogerów zajmujących się tematyką społeczno-polityczną. Właściwie poza moim blogiem trudno mi wskazać kogokolwiek, kto regularnie zajmowałby się tą tematyką.
DG (Silesia Street Look): Oczywiście, że istnieje. To BloSilesia – spotkania śląskich blogerów, których jestem współorganizatorką. Spotkania, które organizujemy mają na celu integrację śląskiej blogosfery, wymianę doświadczeń i tworzenie wspólnych, ciekawych inicjatyw. Każde kolejne spotkanie, które organizujemy (najbliższe w lutym), cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem, coraz większą frekwencją i pokazuje nam, że na Śląsku pisze wielu interesujących blogerów, którzy mają poważne osiągnięcia na swoim koncie.

A kim są wasi czytelnicy? Kierujecie się ich komentarzami i opiniami przy tworzeniu notek na bloga?
KŚ (O ciup!)
: Piszę dla ludzi, którym temat mojego bloga, czyli śląskie zabytki przemysłowe, nie jest obcy. Ich opinie są dla mnie ważne, ponieważ dzięki nim wiem, że warto pisać kolejne posty, gdyż czytają je osoby, którym nie jest obojętny los zabytków przemysłowych.
ŁT: Mojego bloga odwiedzają przede wszystkim Ślązacy, zainteresowani polityką i tematyką społeczną, szukający miejsca do dyskusji. Opinie wyrażane w komentarzach stanowią istotną część zawartości tuudi.net, pozwalają czytelnikom na poznanie danego tematu z wielu perspektyw, w tym również takich, z którymi niekoniecznie się zgadzam. Zdarza się również, że czytelnicy podsyłają mi tematy do kolejnych notek, związanych ze Śląskiem lub zapraszają do współudziału w akcjach mających na celu krzewienie śląskiej tożsamości.
OO: Na moim blogu sytuacja jest dość nietypowa: relacjonuję doświadczenia kulinarne, myślałam więc, że będzie to przydatne głównie ludziom ze Śląska i Zagłębia jako przedłużenie tego, co od lat robię dla lokalnej „Wyborczej” polecając miejscowe restauracje. A ze statystyk wynika, że zaraz po Katowicach w tej samej ilości mam oglądających z Warszawy, potem jest na liście Kraków i Poznań.
DG: Według statystyk czytelnikami mojego bloga są głównie kobiety w przedziale wiekowym 18-44 lata, mieszkające na Śląsku. Taka też była jego grupa docelowa. Blog w pewnym sensie jest niszowy – jest typowo lokalny, gdyż piszę o modzie z perspektywy Śląska. Chciałabym, aby czytelnicy spojrzeli na ten region troszeczkę inaczej i poznali ciekawe osoby i miejsca, które go tworzą. Wydaje mi się, że każdy może znaleźć na moim blogu jakiś interesujący wątek.
PM: Piszę dla pasjonatów gotowania mających do siebie trochę dystansu. Do ludzi mniej zamożnych i oczywiście studentów. Moich czytelników mógłbym podzielić natomiast na dwie kategorie. Ci, którzy faktycznie fascynują się gotowaniem oraz ludzie żyjący życiem innych, jak to ich łagodnie nazywam, którzy chcą zabłysnąć i napisać oczywiste oczywistości: że zapomniałem wspomnieć o przyprawach albo że robię kiepskie zdjęcia itp.
JP: Moimi głównymi czytelnikami są znajomi, których próbuję rozśmieszyć lub zaintrygować. Ich opinie bardzo często mi pochlebiają, ale największy wpływ na zawartość bloga mają miejsca, które odwiedzam. To one są najważniejszą inspiracją dla kolejnych notek.

Możecie zdradzić skąd czerpiecie motywację do regularnego pisania kolejnych notek, wyszukiwania tematów?
DG
: Nie należy zapominać, że blog to przede wszystkim pasja, a jeśli się czymś pasjonujemy, praca nad tym przychodzi z łatwością. Niestety, jako bardzo zapracowana osoba nie mogę poświęcić Silesia Street Look tyle czasu, ile naprawdę bym chciała, ciągle jednak szukam nowych pomysłów i sposobów na poszerzenie tematyki bloga i zwiększenia jego atrakcyjności.
JP: Ja jestem z natury systematyczna, więc skoro założyłam sobie, że będę coś robić, to robię. Piszę na bloga kiedy tylko mam czas, niestety ostatnio nie mam go zbyt wiele.
: Na co dzień zajmuję się tematem zabytków industrialnych, a prowadzenie bloga to jeden z efektów moich zainteresowań. Biorę też udział w wielu innych projektach o podobnej tematyce i na bieżąco śledzę najnowsze wiadomości. To wszystko dostarcza mi motywację do regularnego przedstawiania tych ważniejszych informacji na swoim blogu.
PM: Moja motywacja pochodzi głównie z życia. Czasem wystarczy, że otworzę lodówkę i już mam temat na notkę. Interesuję się gotowaniem i dużo podróżuję, nie korzystając z usług biur turystycznych, dzięki czemu często trafiam na miejsca i potrawy, które większość ludzi wolałaby ominąć, a dla mnie stanowią doskonały temat do kolejnego wpisu.

Czym jest dla was pisanie blogów? To wartość sama w sobie czy krok na drodze do przyszłej kariery – medialnej, kulinarnej, politycznej?
ŁT
: Nigdy nie traktowałem swojego bloga jako etapu w karierze. Blog służy do opisywania moich własnych poglądów i przynajmniej na razie nie myślę o zajmowaniu się śląską polityką w jakimkolwiek innym zakresie.
DG: Zakładając bloga widziałam problem – nikt nie pisał o śląskiej modzie, projektantach. Ludzie mieszkający na Śląsku nie mieli pojęcia, że ktoś tutaj w ogóle projektuje. Postanowiłam, że jeżeli mam prowadzić bloga, to chcę, żeby miał sens i wartość, promował młodych projektantów, region, wydarzenia modowe, żeby pokazał jak dużo się tu dzieje i myślę, że w wielu przypadkach mi się to udało. Blog dał mi szerokie pole rozwoju i wydaje mi się, że poważnie wpłynął na moje życie zawodowe. Pierwszą poważną pracę dostałam właśnie dzięki blogowi – osoba, która mnie zatrudniła, odkryła we mnie dużą pasję i stwierdziła, że chce ze mną pracować.
OO: W moim przypadku to efekt tego, co robiłam wcześniej. Obecnie mam wrażenie, że poza zainteresowanymi opiniami czytelnikami/ czytelniczkami Ostryga działa jak interaktywna wizytówka, CV czy portfolio – spotykam się z kimś (nie zawsze z branży kulinarnej), rozmawiamy, ustalamy, a potem wiem, że wieczorem ten ktoś będzie przeglądał wpisy.
PM: Mój blog to pokłosie książki, która nigdy się nie ukazała. Kryzys minął, wydawnictwo się wycofało, a ja zostałem z dużą ilością przepisów, które żal było zmarnować. Tak zaczęło się moje blogowanie, nie wydaje mi się jednak żebym z moim specyficznym poczuciem humoru, takimi zdjęciami i nietypowymi przepisami miał kiedyś zrobić „karierę”. No chyba że uda mi się otworzyć własną restaurację, może wtedy będzie to jakaś rekomendacja.
JP: Pisanie bloga jest dla mnie relaksem i rozrywką, a w mediach jestem obecna od sześciu lat, zaczynałam jako felietonistka pisma dla nastolatek. Blog pomaga mi poznawać ludzi, odprężyć się, a kiedy wychodzę na miasto, sprawia, że rozglądam się za materiałem do nowych wpisów.

Wierzycie, że w 2014 roku, w obliczu ekspansji platform społecznościowych takich jak Twitter czy Facebook, umożliwiających jeszcze szybsze dotarcie do odbiorców, pisanie blogów wciąż jeszcze ma sens?
OO
: Jeśli chcesz PISAĆ, to ma – trudno zmieścić się z przepisem na confitowaną kaczkę z pomarańczami w 140 znakach. Dodatkowo na blogu masz wszystko zebrane w jednym miejscu – śląska tęsknota za porządkiem w czystej postaci!
DG: Oczywiście, że ma sens. Facebook, Twitter, Instagram to w przypadku bloga narzędzia, które służą do jego promocji, pomagają nawiązać większą interakcję z czytelnikami i zwiększyć zasięg bloga. Nigdy jednak nie zastąpią blogów.
ŁT: Blogi i serwisy społecznościowe to zupełnie różne środowiska. Facebook jest niezwykle przydatnym narzędziem do promowania własnej działalności blogerskiej, ale nigdy jej nie zastąpi – o ile tylko będziemy pamiętać o tym, by istotne treści, którymi chcemy się podzielić, trafiały na bloga, a nie na jego fanpage w serwisie społecznościowym.
: Myślę, że blogi działają na nieco innej zasadzie. Za ich pośrednictwem możemy przekazywać dłuższe treści wzbogacone dodatkowo zdjęciami i odnośnikami do innych stron, tak więc blogi oferują nieco inny i bogatszy sposób przekazywania informacji niż minimalistyczne formy social media, skupione głównie na szybkości i prostocie przekazywanych treści.
PM: Wszystkie e-platformy posiadają pewne ograniczenia co do długości zamieszczanych treści. Co prawda w dobie społeczeństwa „obrazkowego” niektóre i tak są zbyt długie, ale czasem znajdzie się ktoś, kto jest w stanie przeczytać więcej niż jedno zdanie. Blog to dla mnie dogodna forma umieszczenia przepisów w internecie, a Facebooka używam do jej promocji.

Na koniec – wasze rady dla tych, którzy chcieliby zacząć pisać własnego bloga, przyczyniając się do budowy „śląskiej blogosfery”.
ŁT
: Znajdź sobie niszę i zacznij pisać, bądź systematyczny i rzetelny, nie wierz, że czytelnicy pojawią się od razu – trzeba sobie na nich zapracować.
OO: Są już blogi o tym, jak robić bloga, seminaria i poradniki – wszystko można zleźć w sieci. Jednak Śląsk i Zagłębie to wciąż prawdziwa Ziemia Obiecana dla amatorów z aparatami fotograficznymi, dla wariatów i pasjonatów, którzy znajdą jeden intrygujący temat, bohaterów lub przedmioty pożądania godne pokazania, opisania.
PM: Nic na siłę. Musicie w miarę znać się na temacie, o którym chcecie pisać. I najważniejsze: musi to Wam sprawiać przyjemność. To nie praca.
DG: Jeśli nie masz pasji, piszesz, bo chcesz gifty i kasę… to nie zakładaj bloga wcale. Przekaż ludziom to, czym się interesujesz, pokaż swoją pasję, a na pewno zwrócą na Ciebie uwagę. Do tego bądź konsekwentny, pisz regularnie, a czytelnicy się pojawią.
: Przede wszystkim nie można się poddawać, jeśli z początku zasięg bloga jest zbyt mały: trzeba robić swoje i regularnie oraz z pasją zamieszczać treści na bloga, a także pomagać sobie innymi rodzajami promocji, takimi jak np. Facebook.
JP: Nie jestem dobra w dawaniu rad. Chociaż… – nastaw się na to, że i tak będziesz miał/a hejterów. Zawsze znajdzie się ktoś, kto nie ma swojego życia. Pamiętaj też, że i Ty, i Twój blog musicie być JACYŚ. Nijakiego, nudnego bloga nikt nie będzie czytał.


tekst: Marceli Szpak, autor bloga Masowa Konsumpcja Kultury Masowej





ilustracja: Aleksander Joachimiak/ thebonbons.com
ultramaryna, luty 2014










KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
NIESTRUDZENI PRZYJACIELE ROŚLIN
Jedna i ta sama roślina może być chwastem i ozdobą, trucizną i lekarstwem. Nasze związki z roślinami bywają subteln... >>>

THE PARTY IS OVER: Trip-(c)hop i trip-baba
Impreza dopiero się rozkręca – wbrew nazwie, pod jaką ukrywają się Daria Ryczek i Michał Wajdzik. Muzyczny du... >>>

MARIUSZ KAŁAMAGA: Licencja na rozśmieszanie
Kto rano wstaje – ma szansę usłyszeć go na falach eteru. Czasami wygląda też z telewizora, a bardziej wtajemnic... >>>

ANNA CIEPLAK: Nie demonizujmy gimbazy
Pisze tylko wtedy, gdy ma coś do opowiedzenia. Na co dzień jest społeczniczką zaangażowaną w aktywizację lokalnej wsp... >>>
komentarze: 1
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Katowice Tattoo Konwent
30.09.2016
Tauron Nowa Muzyka 2016
2.09.2016
Off Festival 2016
8.08.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone