Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | THE DUMPLINGS: Głos nowego pokolenia
wtorek 21.11.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
THE DUMPLINGS: Głos nowego pokolenia

Są wielką sensacją muzyczną tego roku. Szturmem zdobyli serca słuchaczy – ponad 12 i pół tysiąca fanów znalazło w muzyce The Dumplings głos pokolenia nastolatków.

Justyna Święs (16 lat) i Kuba Karaś (17 lat) są duetem kompletnie uzupełniającym się. Ona w dojrzały i świadomy sposób poprzez swój głos i teksty przekazuje różnorodne emocje. On układa dźwięki w elektroniczne mozaiki, w których odbijają się współczesne nowe brzmienia, ale co najważniejsze stawia na autorskie patenty, ciągle poszukując środków, które najlepiej przełożą jego myśli na muzykę. Razem tworzą oryginalną mieszankę muzyczną, w której świeże bity przeplatają się z zaraźliwymi melodiami, a wszystko podszyte jest niepokojem.

Mają już na koncie pierwsze koncerty, można ich usłyszeć w radiowej Trójce i alternatywnych audycjach, trwają rozmowy z wytwórniami na temat wydania debiutanckiej płyty. Muzyka duetu z Zabrza sytuuje się klimatycznie między melancholią Twin Shadow a pomysłowym elektro-popem w stylu Aluna George. Tak mocnego wejścia na rynek muzyczny nie było od paru lat, a wszystko zaczęło się od Łukasza Jakóbiaka i występu w jego talk-show „20 metrów Łukasza”.

Ultramaryna: Opowiedzcie o waszych początkach muzycznych.

Kuba: Grałem wcześniej w zespole metalowym jako perkusista. Przez rok narobiliśmy trochę szumu w Zabrzu i potem jakoś się skończyło, ale wielu rzeczy się nauczyłem przez ten zespół, przez co łatwiej mi teraz pojąć pewne mechanizmy. Poznałem też jak ciężką sprawą jest współpraca pięciu osób w zespole, przez co teraz bardzo doceniam nasz duet.

Justyna: Ja śpiewałam w zespole Z Ostatniej Chwili, który grał poezję śpiewaną.

The Dumplings gra natomiast muzykę elektroniczną…

Kuba: Gramy elektronikę, bo od dawna mnie to jarało. Tworzenie takiej muzyki daje nam okazję wypowiedzieć się w taki sposób, który jest nam najbliższy i najbardziej oddaje ducha czasu.

Śpiewacie o rzeczach, które są wam bliskie, przez co wasza muzyka jest autentyczna.

Justyna: Nasze piosenki opowiadają o rzeczach, które nas dotykają na co dzień. Ale lubimy bawić się też słowem. Nie należy naszych tekstów brać dosłownie. Przykładowo tekst piosenki „Everyone’s Crying” inspirowany jest powieścią Marqueza. W piosenkach mamy okazję opowiedzieć o sprawach, o których często się myśli, ale niekoniecznie można o nich mówić głośno. Uwielbiam ukrywać w tekstach różne przemyślenia w takich, wydawałoby się, głupich drobnostkach.

Kuba: Są w muzyce rzeczy, pomagające rozliczyć się ze samym sobą. Można by to nazwać specyficzną formą autoterapii. (śmiech)

Macie ogromną rzeszę fanów, której mogliby pozazdrościć wam bardziej doświadczeni wykonawcy. Jak myślicie o waszych odbiorcach?

Kuba: Chciałbym, aby ludzie słuchali naszej muzyki równocześnie analizując teksty. Taki moment, kiedy słuchając piosenki idziesz sobie ulicą i coś się dzieje, a tekst utworu idealnie pasuje do tej sytuacji.

Justyna: Staramy się tworzyć muzykę dosłownie dla każdego. Nawet dla osób, które zupełnie nie interesują się muzyką, ale znajdują w naszych piosenkach coś wyjątkowego dla siebie.

Dla mnie jednym z najbardziej charakterystycznych elementów waszej muzyki jest niepokój, który sprawia, że piosenki nie są do końca tylko taneczne…

Justyna: To z nas wynika ten niepokój. I to jacy jesteśmy sprawia jaka jest nasza muzyka...

Wasza muzyka dynamicznie się zmienia. Wcześniej mówiliście, że ważny jest dla was rozwój, co pod tym pojęciem rozumiecie?

Kuba: Chciałbym, żeby nasze brzmienie trochę się usystematyzowało. Przynajmniej przez kilka utworów, bo jak na razie każdy jest utrzymany w trochę innym stylu. Chcemy dążyć do dojrzałości. By nasze teksty i muzyka były brane na poważnie, nawet przez dorosłych. Teraz większość myśli: „gówniarze, co oni wiedzą o życiu”. Trudno nie przyznać im racji, ale czasem wystarczy być dobrym obserwatorem.

Bardzo ciekawie i czasami zaskakująco przestawia się zestaw muzyki, której słuchacie…

Justyna: Ja jestem wielką fanką filmu „Pina”. Lubię eksperymentujący awangardowy kwartet smyczkowy założony przez rumuńskiego skrzypka Alexandra Balanescu, Piazzolę, Bregovica, Davida Lyncha (muzycznie i filmowo), Juna Miyake, Austrę i wiele innych.

Kuba: Ja wymienię Jamiego T, Twin Shadow (po jego koncercie postanowiłem zająć się muzyką na poważnie), Arctic Monkeys (Turner jest dla mnie jednym z najlepszych tekściarzy), Avenged Sevenfold, a z rzeczy nieoczywistych: Kirk Spencer, King Krule, The XX, Louis Armstrong i Purity Ring – to tylko kropla w morzu.

A co jest dla was obciachem w muzyce? Na jaki kompromis nigdy nie pójdziecie?

Kuba: Uczestnictwo w talent show.

Justyna: Gra na weselach.

Razem: Nigdy nie zagramy z playbacku.

Kiedy zamierzacie wydać płytę?

Kuba: Ciężko jest przewidzieć takie rzeczy, ale ogólny zamysł już mamy. Na pewno znajdą się tam kawałki, które już udostępniliśmy i drugie tyle nowych, żeby było widać naszą ewolucję. Nie spieszymy się. Chcemy, by nasza debiutancka płyta była wydana w momencie, kiedy będziemy na to gotowi.

Jakie są wasze marzenia związane z muzyką?

Justyna: Podróżować i grać dla ludzi na całym świecie – nie ma nic lepszego.

tekst: Adrian Chorębała | zdjęcie: archiwum zespołu
ultramaryna, listopad 2013














KOMENTARZE:

2013-11-07 17:46
Prześwietni. Jeszcze trochę zagubieni, ale czuć ich świeżość, energię i przede wszystkim ogromny talent. Trzymam kciuki, czekam na płytę. ;)
Agata

2013-11-06 18:29
Super są.
MUS

2013-11-06 15:10
najlepsi!!!
z

2013-11-06 14:51
wspaniali!
ewa


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
JAKUB FOCHTMAN: Architekt od samochodów
Student architektury na Politechnice Śląskiej zdobywcą pierwszej nagrody w konkursie „Renault. Passion for Design... >>>

LARP: Czarodziejka? Gwiazda rocka? Możesz być każdym
Całe życie wierzyłaś w swój list z Hogwartu. Mimo setek dowodów na to, że świat opanowany jest przez mugoli, nigd... >>>

POGODNO: Zwariowany hałas i absurdalne zbitki słów
„Sokiści chcą miłości”, a świat potrzebuje takiej muzyki, jaką nagrali na ostatnim albumie artyści... >>>

MATYLDA SAŁAJEWSKA: Bez dychotomii, za to z masą wątpliwości
Wrażliwa, odważna, bezkompromisowa. Żyje w życiu i nie oddziela pracy od nie-pracy. Sztuka i byt są dla niej nier... >>>

NOTTOOEASY: Głos nowej generacji
Mają po 18 lat. I pomysł na swoją muzykę. Nottooeasy jest trzyosobową brygadą, specjalizującą się w nieoczywistyc... >>>

MAREK TUREK: Niewywiad
Marek Turek to twórca niezwykle konsekwentny, który od lat skrupulatnie buduje sobie własną niszę w świecie pol... >>>

BUKOWICZ: Od heavy metalu do Joy Division
Czasem, żeby powstało coś wartościowego potrzeba mnóstwa wolnego czasu. Tak było w przypadku Jakuba Buczka, któ... >>>

STADION ŚLĄSKI: Jak na Śląskim rocka się grało
Monsters Of Rock, 1991 (zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Pastsilesia) Trzyma się nie gorzej od Micka Jaggera, a lista iko... >>>

MARTYNA CZECH: Malarstwo jako nałóg
Martyna Czech to jeden z najmocniejszych debiutów malarskich ostatnich lat. Jest laureatką niezwykle prestiżowego i najs... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone       tipobet