Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
niedziela 17.11.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
THE DUMPLINGS: Głos nowego pokolenia

Są wielką sensacją muzyczną tego roku. Szturmem zdobyli serca słuchaczy – ponad 12 i pół tysiąca fanów znalazło w muzyce The Dumplings głos pokolenia nastolatków.

Justyna Święs (16 lat) i Kuba Karaś (17 lat) są duetem kompletnie uzupełniającym się. Ona w dojrzały i świadomy sposób poprzez swój głos i teksty przekazuje różnorodne emocje. On układa dźwięki w elektroniczne mozaiki, w których odbijają się współczesne nowe brzmienia, ale co najważniejsze stawia na autorskie patenty, ciągle poszukując środków, które najlepiej przełożą jego myśli na muzykę. Razem tworzą oryginalną mieszankę muzyczną, w której świeże bity przeplatają się z zaraźliwymi melodiami, a wszystko podszyte jest niepokojem.

Mają już na koncie pierwsze koncerty, można ich usłyszeć w radiowej Trójce i alternatywnych audycjach, trwają rozmowy z wytwórniami na temat wydania debiutanckiej płyty. Muzyka duetu z Zabrza sytuuje się klimatycznie między melancholią Twin Shadow a pomysłowym elektro-popem w stylu Aluna George. Tak mocnego wejścia na rynek muzyczny nie było od paru lat, a wszystko zaczęło się od Łukasza Jakóbiaka i występu w jego talk-show „20 metrów Łukasza”.

Ultramaryna: Opowiedzcie o waszych początkach muzycznych.

Kuba: Grałem wcześniej w zespole metalowym jako perkusista. Przez rok narobiliśmy trochę szumu w Zabrzu i potem jakoś się skończyło, ale wielu rzeczy się nauczyłem przez ten zespół, przez co łatwiej mi teraz pojąć pewne mechanizmy. Poznałem też jak ciężką sprawą jest współpraca pięciu osób w zespole, przez co teraz bardzo doceniam nasz duet.

Justyna: Ja śpiewałam w zespole Z Ostatniej Chwili, który grał poezję śpiewaną.

The Dumplings gra natomiast muzykę elektroniczną…

Kuba: Gramy elektronikę, bo od dawna mnie to jarało. Tworzenie takiej muzyki daje nam okazję wypowiedzieć się w taki sposób, który jest nam najbliższy i najbardziej oddaje ducha czasu.

Śpiewacie o rzeczach, które są wam bliskie, przez co wasza muzyka jest autentyczna.

Justyna: Nasze piosenki opowiadają o rzeczach, które nas dotykają na co dzień. Ale lubimy bawić się też słowem. Nie należy naszych tekstów brać dosłownie. Przykładowo tekst piosenki „Everyone’s Crying” inspirowany jest powieścią Marqueza. W piosenkach mamy okazję opowiedzieć o sprawach, o których często się myśli, ale niekoniecznie można o nich mówić głośno. Uwielbiam ukrywać w tekstach różne przemyślenia w takich, wydawałoby się, głupich drobnostkach.

Kuba: Są w muzyce rzeczy, pomagające rozliczyć się ze samym sobą. Można by to nazwać specyficzną formą autoterapii. (śmiech)

Macie ogromną rzeszę fanów, której mogliby pozazdrościć wam bardziej doświadczeni wykonawcy. Jak myślicie o waszych odbiorcach?

Kuba: Chciałbym, aby ludzie słuchali naszej muzyki równocześnie analizując teksty. Taki moment, kiedy słuchając piosenki idziesz sobie ulicą i coś się dzieje, a tekst utworu idealnie pasuje do tej sytuacji.

Justyna: Staramy się tworzyć muzykę dosłownie dla każdego. Nawet dla osób, które zupełnie nie interesują się muzyką, ale znajdują w naszych piosenkach coś wyjątkowego dla siebie.

Dla mnie jednym z najbardziej charakterystycznych elementów waszej muzyki jest niepokój, który sprawia, że piosenki nie są do końca tylko taneczne…

Justyna: To z nas wynika ten niepokój. I to jacy jesteśmy sprawia jaka jest nasza muzyka...

Wasza muzyka dynamicznie się zmienia. Wcześniej mówiliście, że ważny jest dla was rozwój, co pod tym pojęciem rozumiecie?

Kuba: Chciałbym, żeby nasze brzmienie trochę się usystematyzowało. Przynajmniej przez kilka utworów, bo jak na razie każdy jest utrzymany w trochę innym stylu. Chcemy dążyć do dojrzałości. By nasze teksty i muzyka były brane na poważnie, nawet przez dorosłych. Teraz większość myśli: „gówniarze, co oni wiedzą o życiu”. Trudno nie przyznać im racji, ale czasem wystarczy być dobrym obserwatorem.

Bardzo ciekawie i czasami zaskakująco przestawia się zestaw muzyki, której słuchacie…

Justyna: Ja jestem wielką fanką filmu „Pina”. Lubię eksperymentujący awangardowy kwartet smyczkowy założony przez rumuńskiego skrzypka Alexandra Balanescu, Piazzolę, Bregovica, Davida Lyncha (muzycznie i filmowo), Juna Miyake, Austrę i wiele innych.

Kuba: Ja wymienię Jamiego T, Twin Shadow (po jego koncercie postanowiłem zająć się muzyką na poważnie), Arctic Monkeys (Turner jest dla mnie jednym z najlepszych tekściarzy), Avenged Sevenfold, a z rzeczy nieoczywistych: Kirk Spencer, King Krule, The XX, Louis Armstrong i Purity Ring – to tylko kropla w morzu.

A co jest dla was obciachem w muzyce? Na jaki kompromis nigdy nie pójdziecie?

Kuba: Uczestnictwo w talent show.

Justyna: Gra na weselach.

Razem: Nigdy nie zagramy z playbacku.

Kiedy zamierzacie wydać płytę?

Kuba: Ciężko jest przewidzieć takie rzeczy, ale ogólny zamysł już mamy. Na pewno znajdą się tam kawałki, które już udostępniliśmy i drugie tyle nowych, żeby było widać naszą ewolucję. Nie spieszymy się. Chcemy, by nasza debiutancka płyta była wydana w momencie, kiedy będziemy na to gotowi.

Jakie są wasze marzenia związane z muzyką?

Justyna: Podróżować i grać dla ludzi na całym świecie – nie ma nic lepszego.

tekst: Adrian Chorębała | zdjęcie: archiwum zespołu
ultramaryna, listopad 2013














KOMENTARZE:

2013-11-07 17:46
Prześwietni. Jeszcze trochę zagubieni, ale czuć ich świeżość, energię i przede wszystkim ogromny talent. Trzymam kciuki, czekam na płytę. ;)
Agata

2013-11-06 18:29
Super są.
MUS

2013-11-06 15:10
najlepsi!!!
z

2013-11-06 14:51
wspaniali!
ewa


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej dzień tygodnia zaczynający się na literę s:
teksty
MUZEUM HISTORII KOMPUTERÓW I INFORMATYKI: Uratowane spod wiaty
Na pierwszym planie pulpit operatora komputera Odra 1304 (rok prod. 1968), na drugim - komputer Odra 1305 (1975) wraz... >>>

PIOTR WÓJCIK: Śląskie crime story
Piotr Wójcik debiutuje właśnie jako autor kryminału „Wina”, który zaczyna cykl „Metropolia”... >>>

PAULINA PLIZGA: Od wodzisławskiego hasioka po paryskie trash couture
Tworzyła recyclart, zanim to było modne, choć nie chce definiować swoich projektów przez pryzmat trendów. Kiedy w... >>>

BARTOSZ PILAWSKI: Granice nie istnieją
W 2017 roku pokazał swoją pierwszą kolekcję. Dziś projektant i założyciel marki Pilawski ma za sobą prezentację w... >>>
komentarze: 1

JERZY JAN POŁOŃSKI: Nie pytaj mnie o cyrk
Obejmujący we wrześniu scenę Teatru Miejskiego w Gliwicach Jerzy Jan Połoński znany jest z tego, że nieignorującym... >>>

BARBARA RUPIK: Malarstwo zaklęte w filmie
Spośród ok. 2 tys. zgłoszeń prezentujących dorobek 366 szkół filmowych z całego świata do tegorocznego konkursu... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone