Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | THE DUMPLINGS: Głos nowego pokolenia
piątek 22.09.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
THE DUMPLINGS: Głos nowego pokolenia

Są wielką sensacją muzyczną tego roku. Szturmem zdobyli serca słuchaczy – ponad 12 i pół tysiąca fanów znalazło w muzyce The Dumplings głos pokolenia nastolatków.

Justyna Święs (16 lat) i Kuba Karaś (17 lat) są duetem kompletnie uzupełniającym się. Ona w dojrzały i świadomy sposób poprzez swój głos i teksty przekazuje różnorodne emocje. On układa dźwięki w elektroniczne mozaiki, w których odbijają się współczesne nowe brzmienia, ale co najważniejsze stawia na autorskie patenty, ciągle poszukując środków, które najlepiej przełożą jego myśli na muzykę. Razem tworzą oryginalną mieszankę muzyczną, w której świeże bity przeplatają się z zaraźliwymi melodiami, a wszystko podszyte jest niepokojem.

Mają już na koncie pierwsze koncerty, można ich usłyszeć w radiowej Trójce i alternatywnych audycjach, trwają rozmowy z wytwórniami na temat wydania debiutanckiej płyty. Muzyka duetu z Zabrza sytuuje się klimatycznie między melancholią Twin Shadow a pomysłowym elektro-popem w stylu Aluna George. Tak mocnego wejścia na rynek muzyczny nie było od paru lat, a wszystko zaczęło się od Łukasza Jakóbiaka i występu w jego talk-show „20 metrów Łukasza”.

Ultramaryna: Opowiedzcie o waszych początkach muzycznych.

Kuba: Grałem wcześniej w zespole metalowym jako perkusista. Przez rok narobiliśmy trochę szumu w Zabrzu i potem jakoś się skończyło, ale wielu rzeczy się nauczyłem przez ten zespół, przez co łatwiej mi teraz pojąć pewne mechanizmy. Poznałem też jak ciężką sprawą jest współpraca pięciu osób w zespole, przez co teraz bardzo doceniam nasz duet.

Justyna: Ja śpiewałam w zespole Z Ostatniej Chwili, który grał poezję śpiewaną.

The Dumplings gra natomiast muzykę elektroniczną…

Kuba: Gramy elektronikę, bo od dawna mnie to jarało. Tworzenie takiej muzyki daje nam okazję wypowiedzieć się w taki sposób, który jest nam najbliższy i najbardziej oddaje ducha czasu.

Śpiewacie o rzeczach, które są wam bliskie, przez co wasza muzyka jest autentyczna.

Justyna: Nasze piosenki opowiadają o rzeczach, które nas dotykają na co dzień. Ale lubimy bawić się też słowem. Nie należy naszych tekstów brać dosłownie. Przykładowo tekst piosenki „Everyone’s Crying” inspirowany jest powieścią Marqueza. W piosenkach mamy okazję opowiedzieć o sprawach, o których często się myśli, ale niekoniecznie można o nich mówić głośno. Uwielbiam ukrywać w tekstach różne przemyślenia w takich, wydawałoby się, głupich drobnostkach.

Kuba: Są w muzyce rzeczy, pomagające rozliczyć się ze samym sobą. Można by to nazwać specyficzną formą autoterapii. (śmiech)

Macie ogromną rzeszę fanów, której mogliby pozazdrościć wam bardziej doświadczeni wykonawcy. Jak myślicie o waszych odbiorcach?

Kuba: Chciałbym, aby ludzie słuchali naszej muzyki równocześnie analizując teksty. Taki moment, kiedy słuchając piosenki idziesz sobie ulicą i coś się dzieje, a tekst utworu idealnie pasuje do tej sytuacji.

Justyna: Staramy się tworzyć muzykę dosłownie dla każdego. Nawet dla osób, które zupełnie nie interesują się muzyką, ale znajdują w naszych piosenkach coś wyjątkowego dla siebie.

Dla mnie jednym z najbardziej charakterystycznych elementów waszej muzyki jest niepokój, który sprawia, że piosenki nie są do końca tylko taneczne…

Justyna: To z nas wynika ten niepokój. I to jacy jesteśmy sprawia jaka jest nasza muzyka...

Wasza muzyka dynamicznie się zmienia. Wcześniej mówiliście, że ważny jest dla was rozwój, co pod tym pojęciem rozumiecie?

Kuba: Chciałbym, żeby nasze brzmienie trochę się usystematyzowało. Przynajmniej przez kilka utworów, bo jak na razie każdy jest utrzymany w trochę innym stylu. Chcemy dążyć do dojrzałości. By nasze teksty i muzyka były brane na poważnie, nawet przez dorosłych. Teraz większość myśli: „gówniarze, co oni wiedzą o życiu”. Trudno nie przyznać im racji, ale czasem wystarczy być dobrym obserwatorem.

Bardzo ciekawie i czasami zaskakująco przestawia się zestaw muzyki, której słuchacie…

Justyna: Ja jestem wielką fanką filmu „Pina”. Lubię eksperymentujący awangardowy kwartet smyczkowy założony przez rumuńskiego skrzypka Alexandra Balanescu, Piazzolę, Bregovica, Davida Lyncha (muzycznie i filmowo), Juna Miyake, Austrę i wiele innych.

Kuba: Ja wymienię Jamiego T, Twin Shadow (po jego koncercie postanowiłem zająć się muzyką na poważnie), Arctic Monkeys (Turner jest dla mnie jednym z najlepszych tekściarzy), Avenged Sevenfold, a z rzeczy nieoczywistych: Kirk Spencer, King Krule, The XX, Louis Armstrong i Purity Ring – to tylko kropla w morzu.

A co jest dla was obciachem w muzyce? Na jaki kompromis nigdy nie pójdziecie?

Kuba: Uczestnictwo w talent show.

Justyna: Gra na weselach.

Razem: Nigdy nie zagramy z playbacku.

Kiedy zamierzacie wydać płytę?

Kuba: Ciężko jest przewidzieć takie rzeczy, ale ogólny zamysł już mamy. Na pewno znajdą się tam kawałki, które już udostępniliśmy i drugie tyle nowych, żeby było widać naszą ewolucję. Nie spieszymy się. Chcemy, by nasza debiutancka płyta była wydana w momencie, kiedy będziemy na to gotowi.

Jakie są wasze marzenia związane z muzyką?

Justyna: Podróżować i grać dla ludzi na całym świecie – nie ma nic lepszego.

tekst: Adrian Chorębała | zdjęcie: archiwum zespołu
ultramaryna, listopad 2013














KOMENTARZE:

2013-11-07 17:46
Prześwietni. Jeszcze trochę zagubieni, ale czuć ich świeżość, energię i przede wszystkim ogromny talent. Trzymam kciuki, czekam na płytę. ;)
Agata

2013-11-06 18:29
Super są.
MUS

2013-11-06 15:10
najlepsi!!!
z

2013-11-06 14:51
wspaniali!
ewa


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
MAREK TUREK: Niewywiad
Marek Turek to twórca niezwykle konsekwentny, który od lat skrupulatnie buduje sobie własną niszę w świecie pol... >>>

BUKOWICZ: Od heavy metalu do Joy Division
Czasem, żeby powstało coś wartościowego potrzeba mnóstwa wolnego czasu. Tak było w przypadku Jakuba Buczka, któ... >>>

STADION ŚLĄSKI: Jak na Śląskim rocka się grało
Monsters Of Rock, 1991 (zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Pastsilesia) Trzyma się nie gorzej od Micka Jaggera, a lista iko... >>>

MARTYNA CZECH: Malarstwo jako nałóg
Martyna Czech to jeden z najmocniejszych debiutów malarskich ostatnich lat. Jest laureatką niezwykle prestiżowego i najs... >>>

FRELE: Pół żartem, pół serio
Miało być śmiesznie, a zaczęło robić się poważnie. Za sprawą śląskiej przeróbki hitu Adele „Hello”, nagranej... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgďż˝oďż˝ b��d na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeďż˝one      
sisli escort escort bayan esenyurt istanbul escort istanbul escort sex hikayeleri kurtkoy escort maltepe escort maltepe escort ataşehir escort Kurtköy Escort pendik escort kartal escort kurtköy escort ataşehir escort ümraniye escort kurtköy escort kadıköy escort kurtköy escort kartal escort atesehir escort kurtkoy escort pendik escort maltepe escort tipobet ankara escort ankara escort ankara escort avcılar escort beylikdüzü escort ataköy escort beylikdüzü escort avcılar escort ankara travesti istanbul travesti ankara escort kocaeli escort bursa üniversiteli escort ataköy escort ankara escort ankara escort Mecidiyeköy Escort ankara escort viagra hapı
hacklink wordpress free themes ankara sexs shop hacklink satış elektronik sigara çeşiteleri