Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | KWARTET ŚLĄSKI: Spotkanie czworga ludzi
czwartek 19.07.18

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
KWARTET ŚLĄSKI: Spotkanie czworga ludzi




35 lat temu czterech muzyków wywodzących się z katowickiej Akademii Muzycznej postanowiło założyć Kwartet Śląski. Od tego czasu nagrali prawie pół setki albumów i zagrali niezliczoną ilość koncertów. W ramach Ars Cameralis wystąpią wraz z Zespołem Śpiewaków Miasta Katowice Camerata Silesia. W repertuarze H. M. Górecki i A. Pärt >>> czytaj więcej. Rozmawiamy ze skrzypkiem Kwartetu, Arkadiuszem Kubicą.

Ultramaryna: Zawsze pan marzył, by zostać skrzypkiem?

Arkadiusz Kubica: To się stało przez przypadek. Kiedy miałem sześć lat, jedna z moich trzech sióstr na Gwiazdkę dostała od taty skrzypce. Ojciec grał amatorsko na akordeonie, dobrze śpiewał i wymyślił sobie, że córka będzie grała na skrzypcach. Ale ona była krnąbrna i za nic nie chciała go posłuchać. Tata zapytał czy ja bym chciał te skrzypce. No i tak się zaczęło.

Skrzypce wypełniają panu cały świat czy jest w nim czas na inne pasje? Niewiele zostaje tego czasu. Oprócz tego, że gram, to nauczam, jestem pedagogiem. A tu jeszcze trzeba płytę wydać, festiwal zrobić. Oczywiście, interesuję się wieloma rzeczami, ale nie tak dogłębnie jak muzyką. Lubię książki i zbieram płyty CD i DVD – to moja największa pasja.

Czego pan słucha w samochodzie? W samochodzie tylko radia. W domu wolę ciszę. Wieczorami słucham płyt, które kupuję, a robię to bez przerwy. Kiedyś interesowała mnie głównie muzyka symfoniczna, dziś – kameralna i skrzypcowa.

Co pan czuje, kiedy wychodzi na scenę? Nawet nie tremę, ale podniecenie. A po tylu latach grania dochodzę do tego, że jeśli zbyt długo nie gram, to brakuje mi sceny. Jest takie powiedzenie Goethego, że kwartet to spotkanie czworga ludzi. Ci ludzie się nie przekrzykują jak politycy w telewizji. W zależności od tego, co powie przedmówca, ja muszę mu odpowiedzieć. W trakcie koncertu nie ma powtórek. No i niespodzianki się zdarzają. Jak wtedy, gdy na koncercie pierwszy raz graliśmy utwór i było mało czasu na przewrócenie strony z nutami. W pewnym momencie zrobiłem to tak szybko, że nuty spadły dwa metry ode mnie. Raz splątały nam się smyczki, innym razem skrzypce wypadły w momencie ukłonu, a ja je złapałem w powietrzu jak cyrkowiec. Artyści się mylą. Ale w występach live ważny jest przekaz emocjonalny i to, co muzyk od siebie daje.

Jakie jest najważniejsze wydarzenie w pana życiu muzycznym?
Nie będzie to jeden koncert, bo zagrałem ich około tysiąca. Miejsce? Czasem się gra na estradzie w Carnegie Hall, a czasem w domu kultury w Suwałkach. Ale to nie znaczy, że w Suwałkach mam grać gorzej niż w Nowym Jorku. Ludzie są ci sami i czują czy daję z siebie wszystko. Najważniejsze wydaje mi się spotkanie z człowiekiem. A jeśli był to Górecki czy inni wybitni kompozytorzy, to takie wydarzenie zostaje w pamięci.

tekst: Katarzyna Głowacka | zdjęcie: Magdalena Jodłowska (na zdjęciu od lewej: Szymon Krzeszowiec, Arkadiusz Kubica, Łukasz Syrnicki, Piotr Janosik)
ultramaryna, listopad 2013












KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
JUSTYNA ŚWIĘS: Małe rytuały
Justyna Święs pięć lat temu stawiała swoje pierwsze kroki na scenie muzycznej. Nieśmiała dziewczyna o niesamowitym g... >>>

KUBA WIĘCEK: Jazz spoza szuflady
Zdobywca Fryderyka za jazzowy debiut 2017 roku oraz Mateusza Trójki, student prestiżowego Rhythmic Music Conservator... >>>

ŚLĄSKA FILMÓWKA: Katowicka Nowa Fala
Laurki mają to do siebie, że ociekają słodyczą i trudno w nie uwierzyć. Na szczęście z okazji 40. rocznicy istnien... >>>

SONBIRD: Śpiewamy w języku, w którym śnimy
Dawid, Kamil, Maciek, Tomasz – znają się jakby od zawsze, choć grają ze sobą dopiero trzy lata; koncertują n... >>>

SEÑOR COCONUT: Najlepszy bal na świecie
Atom TM, Atom Heart, Geeez’n’Gosh, Flanger, Señor Coconut – dziesiątki pseudonimów, kilka gru... >>>

RAFAŁ MILACH: Wątpię w fotografię
Zaczynał na Śląsku, teraz fotografuje od Islandii do Azerbejdżanu, wykłada w Czechach i wystawia od Berlina po Japon... >>>

JADWIGA JANOWSKA: Sztuka snapshotów
Dziś każdy jest fotografem. Wystarczy mieć konto na Instagramie, by tak o sobie myśleć. Nie każdy jednak potrafi... >>>
komentarze: 1

MIROSŁAW NEINERT: Poza bufetem
Aktor, reżyser. Kiedyś namiętnie palił fajkę, dziś od czasu do czasu zapala kubańskie cygaro. Z wyboru, duszy i se... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2018
2.07.2018
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2018, wszystkie prawa zastrzeżone