Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Ultramaryna | ZESPÓŁ PIEŚNI I TAŃCA ŚLĄSK: Teraz (sześćdziesiątka) Śląska!
środa 26.07.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
ZESPÓŁ PIEŚNI I TAŃCA ŚLĄSK: Teraz (sześćdziesiątka) Śląska!



Moda na ludowość jest zawsze. W każdym zakątku globu spotkać można przepiękne wzory, z których dane zakątki słyną. Regionalne desenie, formy i zestawienia barw są dziś stałym elementem naszego otoczenia, a folkowe elementy regularnie zakwitają we wnętrzach i na wybiegach. Dzieje się tak dlatego, że ludowość – powtarzając za Kotem Przyborą, topowym twórcą reklamy w Polsce – jest „określonym i ponadczasowym rodzajem projektowania plastycznego”, a w szerszym ujęciu – szczerozłotym złożem fascynujących, często niesamowitych tematów. Motywy ludowe stanowią jednocześnie czyste, orzeźwiające i niezmiernie bogate źródło inspiracji dla artystów, designerów, muzyków – tych dobrych i tych nie za bardzo (ale tym razem, na szczęście, zupełnie nie o tym). Pewne jest, że z ludowości można czerpać w nieskończoność, a co bardziej istotne – warto!

OD 60 LAT
Najpiękniejsze tradycje regionalne od 1953 roku pielęgnuje i prezentuje widzom na całym świecie Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk”. Został stworzony przez Stanisława Hadynę i choreografkę Elwirę Kamińską. Jest jednym z największych i najstarszych polskich zespołów folklorystycznych i wielkim ambasadorem Polski w świecie. Ma na koncie trasy koncertowe w 44 krajach, na pięciu kontynentach przed milionami widzów! Ukochany przez Polonię, cieszy się ogromnym uznaniem także wśród zagranicznej publiczności (co ciekawe najbardziej w Japonii, gdzie stanowi niemałą egzotykę). Siedziba zespołu mieści się w zabytkowym Kompleksie Pałacowo-Parkowym w Koszęcinie.

SEN STANISŁAWA HADYNY
Pomysłodawca i założyciel zespołu pochodził z Karpętnej, wioski w Beskidach. Po dziadkach i rodzicach odziedziczył nie tylko talent muzyczny, ale i umiejętność dzielenia się nim. Idąc w ślady ojca – kompozytora, nauczyciela muzyki i zbieracza pieśni ludowych, Stanisław Hadyna stworzył artystyczną syntezę muzyki, śpiewu, tańca i kolorytu ubiorów, która stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych w świecie zjawisk polskiej kultury narodowej.

Na wyobraźnię działają barwne, bogato zdobione stroje. Serdaki haftowane złotymi nićmi, rozbarskie czepce panny młodej, galandy – wianki z kwiatów, koralików i wstążek czy jakle – luźne, nieco przedłużane bluzy, haftowane w kolorowe wzory to tylko kilka przykładów skarbów, jakie znaleźć można w kostiumerii „Śląska”.

Na pierwszym miejscu jednak zawsze była muzyka. Stanisław Hadyna jest autorem ponad 250 pieśni, wśród których: „Helokanie”, „Ondraszek”, „Karolinka”, „Starzyk”, „Szła dzieweczka”, „Od Siewierza” czy „Hej tam w dolinie” – idę o zakład, że nawet w dobie smartfonów każdy szanujący się przedszkolak zna chociaż jedną z nich.

O tym, jak zrodził się pomysł na „Śląsk” na kartach swojej książki „W pogoni za wiosną” Hadyna pisze: „Pierwsza myśl o zespole była dzieckiem pachnących wieczorów, kiedy wraz z pasterzami beskidzkimi siadywałem na pniach wokół ogniska, a stary baca opowiadał rozmaite opowieści i legendy o skarbach w Girowej, skarbach w Ochodzitej, o śpiących rycerzach w Czantorii, o utopcach i strzygach, o zbójniku Ondraszku, co gnębił panów, a bronił biednych ludzi. Potem śpiewano na dwa, czasem na trzy głosy rozmaite pieśni, a noc pochylała się coraz niżej nad kręgiem gasnących płomieni i pieśni, zasłuchana, pachnąca i parna. Bawiłem się myślami, co by to było, gdyby tak pomnożyć te głosy, gdyby ustawić dziesięć, dwadzieścia, pięćdziesiąt, sto... dziewcząt i chłopców, oświetlić ich stu ogniami i w sto głosów zaśpiewać to samo”.

Sen się ziścił. Pierwszy nabór do „Śląska” przyciągnął 12 tysięcy chętnych kandydatów. Od tamtej pory, nawet po śmierci twórcy, sława i kunszt zespołu nie przemija.



SZLIFOWANIE DIAMENTÓW
O swojej życiowej przygodzie ze „Śląskiem” w głównej roli opowiadają panowie Paweł Mucha (z zespołem związany od 1954 roku) i Stanisław Kempa (start: Prima Aprilis 1956 roku), który zanim dowiedział się o przyjęciu w szeregi „Śląska”, miał dość osobliwy sen. „Śni mi się zamek w Koszęcinie i przed nim wielkie łoże metalowe. W nim leży olbrzymia postać w okularach. Ja, taka kruszyna mała, przedzieram się przez wysokie trawy, aż tu nagle olbrzymia głowa odwraca się do mnie i woła: ‘Czego chcesz kruszynooo!, ja, jąkając się: ‘ja do zespołu Śląsk’, – ‘Ty? Nigdyyy!’. Dwie godziny później listonosz przyniósł kartkę, że mam pakować szczoteczkę do zębów i przyjeżdżać. Od tamtej pory zawsze jak miałem przedziwny sen, to wiedziałem, że się dobrze skończy”.

Anegdoty sypią się jak z rękawa, panowie opowiadają o zabawnych wypadkach na scenie, głośnym ślubie koleżanki z zespołu – pięknej Androny Linartas z wnukiem prezydenta Meksyku, żartach serwowanych z okazji tzw. „zielonych koncertów” (ostatnich w tournée), utknięciu w trakcie koncertu na dworze w stroju ułana czy zaplątaniu się w potężną kurtynę na scenie Sali Kongresowej, spotkaniach z Charlesem De Gaullem i Janem Kiepurą... Pan Paweł: „Myśmy mieli piękne życie. Cudowne życie, trzeba przyznać. Nawet tragiczne rzeczy były fajne”. Pytamy o ulubione utwory „Śląska”. Dla pana Stanisława to „Helokanie” – mistrzostwo chóru a capella, z kolei pan Paweł opowiada: „człowiek śpiewał to dzień w dzień, na próbach i koncertach, niezliczoną ilość razy i za każdym razem ciarki po mnie przechodziły. Nie ma w tym żadnej przesady. Tak zawsze odbierałem ‘Ondraszka’”.

Obydwaj panowie z wielkim szacunkiem wspominają profesora Hadynę. Pan Stanisław: „Był niezwykle fascynującym, inteligentnym człowiekiem. Miał olbrzymią wyobraźnię i sposób przekazywania. Ale przez tą jego inteligencję i zmysł twórczy mieliśmy ciągle wątpliwości, kiedy mówi prawdę, a kiedy konfabuluje. Często było tak, że rzeczy, które wydawały się całkowicie nieprawdopodobne – okazywały się prawdziwe”, „jego marzeniem było podnieść muzykę ludową do rangi kultury wysokiej narodowej i to się udało”, a pan Paweł dodaje: „Zbierał diamenty, a potem starał się szlifować je tak, aby zamieniły się w brylanty”.

OD KUCHNI
Zespół jest jednym z niewielu tak dużych profesjonalnych zespołów pieśni i tańca na świecie. Jak to wygląda od strony technicznej zapytaliśmy Tomasza Janikowskiego, Zastępcę Dyrektora zespołu: „Jest 266 osób zatrudnionych w zespole, 120 artystów, z których na scenie w chórze, balecie i orkiestrze występuje około setki. Żeby wszystko i wszyscy dotarli na koncert potrzebne są trzy autokary, samochód techniczny oraz TIR z naczepą, który wiezie stroje. Gramy w przybliżeniu 120 koncertów rocznie, co średnio daje dwa koncerty w tygodniu. Przez resztę czasu artyści pod opieką pedagogów odbywają próby oraz lekcje tańca i śpiewu.

Mamy tu osoby z całej Polski, część z nich mieszka z rodzinami na stałe w Koszęcinie. W ‘Śląsku’ tańczą i śpiewają osoby z wykształceniem baletowym i muzycznym, ale nie jest to warunkiem przyjęcia – w trakcie naboru próbować może każdy. Prowadzimy też liczne działania edukacyjne, a latem – warsztaty tańca ludowego.

Najpopularniejszy program artystyczny ‘A to Polska właśnie’ prezentuje polskie pieśni i tańce ludowe w większości w opracowaniach Stanisława Hadyny z układami choreograficznymi autorstwa Elwiry Kamińskiej. W repertuarze znajdują się również m.in. programy: ‘Kilar’, ‘W Europie ze Śląskiem’, ‘Starzyk’ – poświęcony kulturze górniczej, ‘Santo Subito!’ – pieśni sakralne czy koncerty kolęd i pastorałek. Wystawiamy również dwa spektakle muzyczne: ‘Wesele na Górnym Śląsku’ i zrealizowany z Teatrem Polskim z Bielska-Białej program ‘Flirt’ – z piosenkami francuskimi, który zaprezentujemy podczas tegorocznego Letniego Ogrodu Teatralnego w Katowicach”.

NIECH ŻYJE „ŚLĄSK”!
W czerwcu z okazji 60. urodzin Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” odbędą się jubileuszowe koncerty w katowickim Spodku (8 czerwca) i Teatrze Wielkim Opery Narodowej w Warszawie (24 czerwca), zwieńczone wielkim finałem podczas Święta „Śląska” 28-30 czerwca w Koszęcinie.

„Tylko jedno może nas usprawiedliwić – radość, jaką damy innym. Tylko jedno kryterium naszej wartości i sztuki będzie ważne – suma wzruszeń i uśmiechu” – oto życiowe motto założyciela „Śląska”. Niechaj te słowa towarzyszą zespołowi przez kolejnych sto lat. Muzyka, ruch, feeria kolorów oraz pełne uroku i mądrości opowieści zawarte w pieśniach – „Śląsk” na scenie to obcowanie z żywiołem. Warto to przeżyć.


„ŚLĄSK” W LICZBACH
ok. 266 osób | 120 artystów: chór, balet i orkiestra | 17 programów artystycznych | 12 albumów wydanych w Złotej Kolekcji „Śląska” | 1 Platynowa Płyta | 5 Złotych Płyt | 12 ton strojów | 8 000 koncertów | 25 000 000 widzów | 44 kraje | 5 kontynentów | 60 lat!



tekst: Marta Nendza | zdjęcia: Irek Dorożański, archiwum ZPiT Śląsk
ultramaryna, kwiecień 2013



>>> zobacz dziewczynę ze Śląska









KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
teksty
STADION ŚLĄSKI: Jak na Śląskim rocka się grało
Monsters Of Rock, 1991 (zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Pastsilesia) Trzyma się nie gorzej od Micka Jaggera, a lista iko... >>>

MARTYNA CZECH: Malarstwo jako nałóg
Martyna Czech to jeden z najmocniejszych debiutów malarskich ostatnich lat. Jest laureatką niezwykle prestiżowego i najs... >>>

FRELE: Pół żartem, pół serio
Miało być śmiesznie, a zaczęło robić się poważnie. Za sprawą śląskiej przeróbki hitu Adele „Hello”, nagranej... >>>

DZIECKO + SZTUKA = GŁOWA PEŁNA POMYSŁÓW
Czym jest edukacja kulturalna dla dzieci dzisiaj? Czy musimy polegać tylko na zaangażowanych nauczycielach, by wpro... >>>

MIUOSH: Miasto, muzyka, rodzina
Spełniony artysta – już nie tylko rapowy, szczęśliwy mąż i dumny ambasador regionu. Z Miuoshem rozmawiamy o p... >>>

GGRUPA: Grunt to dobry pomysł
Paweł Lipiński i Mateusz Frankowski Pierwsze miejsce w konkursie magazynu „eVolo” na wieżowiec przyszł... >>>

PAWEŁ DYLLUS: Ekipa to jest klucz
Paweł Dyllus, operator. Absolwent Wydziału Radia i Telewizji, wielokrotnie nagradzany za zdjęcia do filmów Julii Rus... >>>

ALEKSANDRA TERPIŃSKA: Najwyżej będę robić filmy niepopularne
Aleksandra Terpińska to jedna z najciekawiej zapowiadających się absolwentek reżyserii Wydziału Radia i Telewizji UŚ... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Katowice Tattoo Konwent
30.09.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgďż˝oďż˝ b��d na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeďż˝one      
hacklink wordpress free themes ankara sexs shop hacklink satış elektronik sigara çeşiteleri