Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
środa 24.02.21

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
magazyn
Ultramaryna okładka
lokale
  > bary / puby
  > bistro
  > kawiarnie
  > kawiarnie

internetowe

  > kluby
  > kluby

studenckie

  > restauracje
fotokolekcje
> szczęśliwa trzynastka
> ultra_kolekcje
> jedna na sto!
> ustrzel kolory miasta!





płyty
Let’s Go Eat The Factory
Let’s Go Eat The Factory
Guided By Voices
The Cooper Temple Clause

The Cooper Temple Clause

Kick Up The Fire, And Let The Flames Break Loose


6-osobowa formacja z Reading podąża konsekwetnie wybraną przez siebie drogą elektroniczno-transowych eksperymentów. Drugi album bardziej spójny niż debiut, ale powtarza także wady pierwszej płyty...
The Cooper Temple Clause są zespołem, który posiada już swoje specyficzne brzmienie, łatwo rozpoznawalne - polegające na wielopłaszczyznowym, dramaturgicznym narastaniu ściany dźwięku. Jazgotliwe gitary przeplatają się z elektroniką, która dopełnia obrazu tego alternatywnego zgiełku.
Na See This Through And Leave, ich pierwszym albumie, pomysły zespołu rozmywają się w przydługawych improwizacjach. Można tłumaczyć to lekkim niezdecydowaniem zespołu czy chce nagrywać brit-popowe chwytliwe piosenki ("Who Needs Enemy"), czy woli komponować collage dźwiękowe.
Drugi album jest zawsze dla każdego zepołu albumem prawdy. I The Cooper Temple Clause wychodzą obronną reką z tego testu. Kick Up The Fire, And Let The Flames Break Loose jest płytą, która składa się z dziesięciu dojrzałych kompozycji, które zawierają w sobie ogromną dawkę emocji.
Zaletą tego albumu jest niesforna melodyka, która wpisuje się w awangardowe poszukiwania, a jednocześnie jest w miarę chwytliwa. Nie jest to album przebojów, tylko tajemniczych, troszkę melancholijnych, troszkę szaleńczych kompozycji, których niekiedy nie powstydziłby się Radiohead. Wadą może być zbytnia epickość, która czasami trąci pompatycznością. Ale i tak warto sięgnąć po album młodych Brytyjczyków, gdyż chłopaki potrafią nie raz zadziwić oryginalnym pomysłem i mroczną atmosferą. (Adrian Chorębała)

Morning/BMG 2003
nasza ocena: 7/10
oceń płytę: 
 
wynik: brak



KOMENTARZE:

Brak komentarzy...


SKOMENTUJ
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
teksty
RAHIM: Zapalić w ludziach iskrę do walki o siebie
17 listopada w księgarniach pojawi się biografia Rahima „Ludzie z tylnego siedzenia”. Był to dla nas w... >>>

VELVETEVE: Kobieta orkiestra z własnym muzycznym show
Eva ma na nazwisko Aksamit oraz adekwatną do tego barwę głosu. Choć muzyczną fascynację obudziła w niej Whitney Ho... >>>

KULTURA W CZASACH PANDEMII: Czy będziesz wiedział, co przeżyłeś?
Tytułowe pytanie pochodzi z wydanego blisko ćwierć wieku temu zbioru esejów Marii Janion. To ona w latach 90. bard... >>>

IGGY NOT POP: Znam swoje miejsce w szeregu
Wychował się w Katowicach, ale obecnie mieszka w Nowej Hucie. Jest raperem, autorem tekstów i gościem, któryR... >>>

CITY BREAK: Lipsk
Buntgarnwerke nad Białą Elsterą, zdjęcie: Harald Goebl Za sprawą niedawnego półfinału Ligi Mistrzów, do które... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
forum kulturalne
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Entrée - konkurs dla niezależnych...
7.06.2017 przez: Obserwatorium
Przegląd Polskiej Sztuki Współcze...
18.01.2017 przez: Galeria Szyb W
recenzja
14.01.2017 przez: Janina Skop
4. GPART 2016. Tworzysz? Pokaż to...
14.09.2016 przez: Stowarzyszenie
Konkurs fotograficzny: Kreatywne ...
5.02.2016 przez: Miejski Ośrode
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2021, wszystkie prawa zastrzeżone