Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
środa 24.02.21

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
magazyn
Ultramaryna okładka
lokale
  > bary / puby
  > bistro
  > kawiarnie
  > kawiarnie

internetowe

  > kluby
  > kluby

studenckie

  > restauracje
fotokolekcje
> szczęśliwa trzynastka
> ultra_kolekcje
> jedna na sto!
> ustrzel kolory miasta!





płyty
Let’s Go Eat The Factory
Let’s Go Eat The Factory
Guided By Voices
Dido

Dido

Life for Rent


100% krystalicznego popu. Subtelne elektroniczno-gitarowe ballady oszczędnie zaaranżowane przez brata artystki, członka Faithless, Rollo Armstronga. Nieskomplikowane piękno delikatnego głosu. Detale tworzące ascetyczny urok muzyki środka.

Muzyka Dido to przede wszystkim przyjemność płynąca z słuchania ładnych melodii zaśpiewanych w niezwykle stonowany sposób. I nie przeszkadza nawet to, że debiutancki album zawierał piosenki o podobnym klimacie. W tym właśnie tkwi urok tej muzyki. Pozornie niezobowiązującej, ale wciągającej delikatną nutą.
Artystka nie jest typowym wytworem popkultury, za którym stoją wyselekcjonowani producenci i potężna machina marketingowa. Ona ma to szczęście, że jej bratem jest Rollo Armstrong, który tworzy połowę duetu Faithless i pomaga siostrze przy pisaniu piosenek. Dido posiada natomiast głos – czasami silny, czasami delikatny - ale docierający do słuchacza ciepłem.
Album wypełnia dwanaście piosenek – rozkołysanych, rozmarzonych – jakimi mogłaby nas uraczyć Beth Orton czy Sarah Mclahan. Eterycznych niczym powiew wiatru, przy których doskonale się odpoczywa, które pozornie wydają się do siebie bardzo podobne, ale po bliższym przysłuchaniu posiadają smaczki przykuwające uwagę.
Warto się też bliżej przysłuchać o czym śpiewa Dido. Jej rozważania na temat życia zawierają proste prawdy o przemijaniu („See you when you’re 40”), o tym co tak naprawdę stanowi naszą odrębność („Life for rent”) czy o potrzebie szczerości („Who makes you feel”).
Może to zabrzmi staroświecko, ale Dido na swoim albumie nawiązuje do najlepszych tradycji pieśniopisarskich. I robi to z elegancją, polotem, urokiem i szczerością. (Adrian Chorębała)

BMG Poland 2003
nasza ocena: 6/10
oceń płytę: 
 
wynik: 9/10



KOMENTARZE:

Brak komentarzy...


SKOMENTUJ
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
teksty
RAHIM: Zapalić w ludziach iskrę do walki o siebie
17 listopada w księgarniach pojawi się biografia Rahima „Ludzie z tylnego siedzenia”. Był to dla nas w... >>>

VELVETEVE: Kobieta orkiestra z własnym muzycznym show
Eva ma na nazwisko Aksamit oraz adekwatną do tego barwę głosu. Choć muzyczną fascynację obudziła w niej Whitney Ho... >>>

KULTURA W CZASACH PANDEMII: Czy będziesz wiedział, co przeżyłeś?
Tytułowe pytanie pochodzi z wydanego blisko ćwierć wieku temu zbioru esejów Marii Janion. To ona w latach 90. bard... >>>

IGGY NOT POP: Znam swoje miejsce w szeregu
Wychował się w Katowicach, ale obecnie mieszka w Nowej Hucie. Jest raperem, autorem tekstów i gościem, któryR... >>>

CITY BREAK: Lipsk
Buntgarnwerke nad Białą Elsterą, zdjęcie: Harald Goebl Za sprawą niedawnego półfinału Ligi Mistrzów, do które... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
forum kulturalne
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Entrée - konkurs dla niezależnych...
7.06.2017 przez: Obserwatorium
Przegląd Polskiej Sztuki Współcze...
18.01.2017 przez: Galeria Szyb W
recenzja
14.01.2017 przez: Janina Skop
4. GPART 2016. Tworzysz? Pokaż to...
14.09.2016 przez: Stowarzyszenie
Konkurs fotograficzny: Kreatywne ...
5.02.2016 przez: Miejski Ośrode
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2021, wszystkie prawa zastrzeżone