Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
środa 24.02.21

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
magazyn
Ultramaryna okładka
lokale
  > bary / puby
  > bistro
  > kawiarnie
  > kawiarnie

internetowe

  > kluby
  > kluby

studenckie

  > restauracje
fotokolekcje
> szczęśliwa trzynastka
> ultra_kolekcje
> jedna na sto!
> ustrzel kolory miasta!





płyty
Let’s Go Eat The Factory
Let’s Go Eat The Factory
Guided By Voices
CoCo Rosie

CoCo Rosie

Noah's Ark


Drugi album sióstr Casady to niezwykła podróż do krainy neurotycznych kołysanek. Dream-pop, post-folk i indie elektronika tworzą mozaikę utkaną z wrażliwości, emocji i oryginalnego brzmienia. Dodatkowo gościnny udział Antony’ego i Devendry Banharta.

Debiutancki krążek Coco Rosie „La Maison de Mon Reve” (2004) okazał się strzałem w dziesiątkę. CoCo Rosie stały się dzięki autorskiej koncepcji swojej muzyki gwiazdami niezależnego świata. Zachwytom towarzyszyły porównania do Billie Holiday i Bjork. Tradycyjne piosenki zostały poddane w stylu retro. Dziecięce głosy, ascetyzm aranżacji połączony z ogromem emocji. Dodały do tego produkcyjne brudy i akustyczne brzmienia. Niesamowitymi dźwiękami zaczarowały tych, którzy chcą słuchać rzeczy nieszablonowych. Ich druga płyta kontynuuje linię debiutu, chociaż brzmienie zrobiło się o wiele bogatsze i powiększyło się instrumentarium- obok harfy można usłyszeć moc elektronicznych przeszkadzajek, dziecinnych zabawek, a także miauczenie kotów. („Bear Hides The Buffalo”).

„Noah’s Ark” to znowu powrót do krainy dzieciństwa, ale nie znajdziecie na tej płycie infantylnej radości. Ta płyta to intymna i czasami mroczna podróż w dzikie rejony psychodelicznej magii. Blues nowego wieku, przedziwaczny folk, odrealniona atmosfera, rozbrajająca niewinność przeplatają się ze szczególnym rodzajem perwersji. Wszystko zaklęte jest dwunastu piosenkach o ogromnej emocjonalnej sile rażenia. Oczywiście znajdą się i tacy, którym ta płyta wydawać się będzie przesłodzonym produktem dla neurotycznych panienek, ale muzyka Coco Rosie nikogo nie pozostawia obojętnym. Albo zachwyca swą indywidualnością, ale drażni rzekomą egzaltacją. (Adrian Chorębała)

Touch and Go 2005
nasza ocena: 8/10
oceń płytę: 
 
wynik: 10/10



KOMENTARZE:

Brak komentarzy...


SKOMENTUJ
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
teksty
RAHIM: Zapalić w ludziach iskrę do walki o siebie
17 listopada w księgarniach pojawi się biografia Rahima „Ludzie z tylnego siedzenia”. Był to dla nas w... >>>

VELVETEVE: Kobieta orkiestra z własnym muzycznym show
Eva ma na nazwisko Aksamit oraz adekwatną do tego barwę głosu. Choć muzyczną fascynację obudziła w niej Whitney Ho... >>>

KULTURA W CZASACH PANDEMII: Czy będziesz wiedział, co przeżyłeś?
Tytułowe pytanie pochodzi z wydanego blisko ćwierć wieku temu zbioru esejów Marii Janion. To ona w latach 90. bard... >>>

IGGY NOT POP: Znam swoje miejsce w szeregu
Wychował się w Katowicach, ale obecnie mieszka w Nowej Hucie. Jest raperem, autorem tekstów i gościem, któryR... >>>

CITY BREAK: Lipsk
Buntgarnwerke nad Białą Elsterą, zdjęcie: Harald Goebl Za sprawą niedawnego półfinału Ligi Mistrzów, do które... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
forum kulturalne
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Entrée - konkurs dla niezależnych...
7.06.2017 przez: Obserwatorium
Przegląd Polskiej Sztuki Współcze...
18.01.2017 przez: Galeria Szyb W
recenzja
14.01.2017 przez: Janina Skop
4. GPART 2016. Tworzysz? Pokaż to...
14.09.2016 przez: Stowarzyszenie
Konkurs fotograficzny: Kreatywne ...
5.02.2016 przez: Miejski Ośrode
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2021, wszystkie prawa zastrzeżone