Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

dEUS - Keep You Close
środa 13.12.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
magazyn
Ultramaryna okładka
lokale
  > bary / puby
  > bistro
  > kawiarnie
  > kawiarnie

internetowe

  > kluby
  > kluby

studenckie

  > restauracje
wygraj bilet
fotokolekcje
> szczęśliwa trzynastka
> ultra_kolekcje
> jedna na sto!
> ustrzel kolory miasta!





płyty
Let’s Go Eat The Factory
Let’s Go Eat The Factory
Guided By Voices
dEUS

dEUS

Keep You Close


Znaleźliby się tacy, dla których „Worst Case Scenario”, debiut płytowy belgijskiej grupy dEUS jest najważniejszym wydawnictwem lat dziewięćdziesiątych.

Z pewnością paru z nich, w oczekiwaniu na największe przeboje, przemokło do suchej nitki podczas sierpniowego występu zespołu na Off Festivalu. Doczekali się zaledwie dwóch z nich: „Instant Street” i „Suds & Soda”, bo na koncertowej setliście dominowały utwory mniej znane, ale za to świetnie sprawdzające się na żywo. Taki jest też nowy album Belgów. Tom Barman jak zwykle serwuje gitarowe granie w zestawie z nie byle jakimi tekstami, interpretując je z elegancką, smokingową gracją w stylu Toma Waitsa. Tylko chrypka w głosie nieco mniejsza. To płyta z gatunku tych, którym daje się kolejne szanse, ale są momenty robiące mocne wrażenie już w trakcie pierwszego przesłuchania, jak dęta wstawka w singlowym „Constant Now”, smyki w tytułowym „Keep You Close” czy melorecytacja w najładniejszym na płycie „The End of Romance”. Nie jest to ich największe dzieło, ale na tle młodszej konkurencji zupełnie nie przypominają dinozaurów.

tekst: Roman Szczepanek


>>> www.deus.be

Universal Music 2011
nasza ocena: 6/10
oceń płytę: 
 
wynik: 7/10



KOMENTARZE:

2012-04-07 20:50
Nic dodać nic ująć - podpisuję się pod tą recenzją... choć oceniam tę płytę wyżej - dodam, że dEUS dali świetny koncert we wrocławskim Firleju. Kto nie był, niech żałuje :). I jeszcze jedno - po miesiącach słuchania albumu odkryłem kompletnie niedoceniany przez wszystkich (także przeze mnie) Second Nature. Świetna, a muzycznie wręcz genialna płyta. Polecam każdemu!
art44


SKOMENTUJ
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
teksty
MACIEJ OBARA: Muzyka to nie bieg przez płotki
Pochodzi z Jeleniej Góry, ale to Katowice wykształciły go i dały mu przyjaźnie trwające do dziś. Stały się wrotami... >>>

MICHAŁ REJNER: Z bytomskiej ulicy na chicagowskie salony
Historia jak z amerykańskiego filmu. Nikomu nieznany malarz samouk otrzymuje propozycję wystawienia swoich obrazów w pre... >>>

JAKUB FOCHTMAN: Architekt od samochodów
Student architektury na Politechnice Śląskiej zdobywcą pierwszej nagrody w konkursie „Renault. Passion for Design... >>>

LARP: Czarodziejka? Gwiazda rocka? Możesz być każdym
Całe życie wierzyłaś w swój list z Hogwartu. Mimo setek dowodów na to, że świat opanowany jest przez mugoli, nigd... >>>

POGODNO: Zwariowany hałas i absurdalne zbitki słów
„Sokiści chcą miłości”, a świat potrzebuje takiej muzyki, jaką nagrali na ostatnim albumie artyści... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Off Festival 2017
8.08.2017
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2017
7.07.2017
Gorillaz
20.06.2017
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
forum kulturalne
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Entrée - konkurs dla niezależnych...
7.06.2017 przez: Obserwatorium
Przegląd Polskiej Sztuki Współcze...
18.01.2017 przez: Galeria Szyb W
recenzja
14.01.2017 przez: Janina Skop
4. GPART 2016. Tworzysz? Pokaż to...
14.09.2016 przez: Stowarzyszenie
Konkurs fotograficzny: Kreatywne ...
5.02.2016 przez: Miejski Ośrode
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone