Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
środa 11.12.19

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
magazyn
Ultramaryna okładka
lokale
  > bary / puby
  > bistro
  > kawiarnie
  > kawiarnie

internetowe

  > kluby
  > kluby

studenckie

  > restauracje
wygraj bilet
fotokolekcje
> szczęśliwa trzynastka
> ultra_kolekcje
> jedna na sto!
> ustrzel kolory miasta!





płyty
Let’s Go Eat The Factory
Let’s Go Eat The Factory
Guided By Voices
The Car Is On Fire

The Car Is On Fire

Lake & Flames


Polska płyta 2006 roku. Z debiutu pozostawili świetne melodie i żywiołowość, dodali do tego dojrzałość kompozytorską i cudowną zdolność łączenia w jedno popowej przebojowości i niezależnej kreatywności.

The Car Is On Fire stanie się niedługo najbardziej znienawidzonym polskim zespołem. Dlaczego? Są aktualnie absolutnym pupilkiem polskich dziennikarzy muzycznych. Ich debiut z 2004 roku przyjęto z entuzjazmem, ich druga płyta „Lake & Flames” tonie w zachwytach. A jak wiadomo, w Polsce ludzie nie potrafią się cieszyć z sukcesów innych. Co takiego jest w muzyce czterech chłopaków z Warszawy, że uwiodła nie tylko krytyków, ale także zachwyca publiczność? Są niezwykle obyci z muzyczną tradycją, świadomi własnych ograniczeń, otwarci na poszukiwania i różnorodność gatunkową oraz nieskażeni modnymi trendami. Na drugim albumie gitarowe granie zawodowo połączyli z syntezatorami i porywającą tanecznością. Dance punk? Nie. The Car Is On Fire proponuje coś więcej. Chociaż dla niejednego słuchacza „Lake & Flames” wciąż może brzmieć jak cała ta pieprzona nowa rewolucja gitarowa, ale wynikać to będzie tylko z winy słuchacza. TCIOF wypinają się na te wszystkie zespoliki. I nie muszą tego robić za pomocą butnych wypowiedzi, oni nokautują konkurencję swoimi utworami.

Płyta zaczyna się niezbyt rewolucyjnie – gitarowe intro, do jakiego muzycy przyzwyczaili nas na debiucie – „The Car Is On Fire Early Morning Internazionale” to skoczna przyśpiewka poranna, jeszcze pełna garażowego brudu. Olśnienie zaczyna się od „Can’t Cook (Who Cares?)”, piosenki powalającej melodią, czarującej lekkością, absurdalnie czystego i profesjonalnego popu w wykonaniu alternatywnej młodzieży. Czy tak można? TCIOF mieszają porządki popu i niezależności/alternatywności dla zbawczej siły muzyki. Przebojów na tej płycie nie brakuje: „Nexteam”, „Such A Lovely”, „When The Sun Goes Down”, „Ex Sex Is (Not)”, „Neyorkewr”, by tylko wymienić te najbardziej ewidentne. Co tak kręci w tych piosenkach? Nietypowe podziały rytmiczne, harmonia połączona z drapieżnością, ponadczasowa siła wpadającej w ucho melodii. Dodać do tego dobre brzmienie, nad którym pracował wytrawny fachowiec Leszk Biolik. Zaletą tej płyty jest także paradoksalnie jej niedoskonałość: zbyt duża ilość utworów, szczególnie jeśli chodzi o krótkie przerywniki, mało wyrobione wokale. Co z tego, jak „Lake & Flames” przekonuje naturalnością, szczerością i jest kopalnią świetnych pomysłów oraz wielu smaczków. (Adrian Chorębała)

Pomaton EMI 2006


klip do utworu „Can’t Cook (Who Cares?)”
nasza ocena: 9/10
oceń płytę: 
 
wynik: 8/10



KOMENTARZE:

2015-11-27 23:13
Clear, inrevmatifo, simple. Could I send you some e-hugs?
IAqA1s0sQD

2008-07-05 17:43
Widzę, że kolega po fachu oceniał tą płytę. ;)
bleeeeee

2007-12-17 17:40
byłam wpatrzona w teledysk jak nic. a kocham go nadal chopciaz i tak juz troche mi przeszło :D i dalej nie wiem jak wygląda jego twarz :D
bahor

2007-08-15 21:36
Polska płyta roku 2006? Autor recenzji nie słyszał chyba "Pana Planety" Ścianki czy "Mirrors" The Magic Carpathians & Lechistan's Electric Chair.
Radosław Cave

2007-05-23 01:01
naprawde swietna plyta!
simij

2007-05-20 11:53
genialna :)
ada


SKOMENTUJ
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
teksty
DARIUSZ DUSZA: Muszę robić coś nowego
Jest rok 1985. W małym Trupieszowie, gdzieś w granicach Polski, odbywa się doroczny festiwal muzyki rockowej, na k... >>>

DJ WEST: Lubię Katowice
Śląski hip-hop od zawsze stał didżejami. Możemy pochwalić się, że lokalną scenę tworzą zarówno DJ Eprom, DJ Bambus i... >>>

MUZEUM HISTORII KOMPUTERÓW I INFORMATYKI: Uratowane spod wiaty
Na pierwszym planie pulpit operatora komputera Odra 1304 (rok prod. 1968), na drugim - komputer Odra 1305 (1975) wraz... >>>

PIOTR WÓJCIK: Śląskie crime story
Piotr Wójcik debiutuje właśnie jako autor kryminału „Wina”, który zaczyna cykl „Metropolia”... >>>

PAULINA PLIZGA: Od wodzisławskiego hasioka po paryskie trash couture
Tworzyła recyclart, zanim to było modne, choć nie chce definiować swoich projektów przez pryzmat trendów. Kiedy w... >>>

BARTOSZ PILAWSKI: Granice nie istnieją
W 2017 roku pokazał swoją pierwszą kolekcję. Dziś projektant i założyciel marki Pilawski ma za sobą prezentację w... >>>
komentarze: 1

JERZY JAN POŁOŃSKI: Nie pytaj mnie o cyrk
Obejmujący we wrześniu scenę Teatru Miejskiego w Gliwicach Jerzy Jan Połoński znany jest z tego, że nieignorującym... >>>

BARBARA RUPIK: Malarstwo zaklęte w filmie
Spośród ok. 2 tys. zgłoszeń prezentujących dorobek 366 szkół filmowych z całego świata do tegorocznego konkursu... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
forum kulturalne
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Entrée - konkurs dla niezależnych...
7.06.2017 przez: Obserwatorium
Przegląd Polskiej Sztuki Współcze...
18.01.2017 przez: Galeria Szyb W
recenzja
14.01.2017 przez: Janina Skop
4. GPART 2016. Tworzysz? Pokaż to...
14.09.2016 przez: Stowarzyszenie
Konkurs fotograficzny: Kreatywne ...
5.02.2016 przez: Miejski Ośrode
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2019, wszystkie prawa zastrzeżone