Serwis Ultramaryna używa plików cookies. Odwiedzając nasze strony akceptujesz otrzymywanie cookies (ciasteczek). Warunki dostępu do plików cookies możesz określić w swojej przeglądarce.

ZAMKNIJ

Old Time Radio - Downtown
czwartek 23.03.17

START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
magazyn
Ultramaryna okładka
płyty
Let’s Go Eat The Factory
Let’s Go Eat The Factory
Guided By Voices
lokale
  > bary / puby
  > bistro
  > kawiarnie
  > kawiarnie

internetowe

  > kluby
  > kluby

studenckie

  > restauracje
wygraj bilet
fotokolekcje
> szczęśliwa trzynastka
> ultra_kolekcje
> jedna na sto!
> ustrzel kolory miasta!



Old Time Radio

Old Time Radio

Downtown


Kto by przypuszczał, że ci nudziarze nagrają album o tak zdecydowanym brzmieniu. Nużąca senność zastąpiona avant popem, owszem też eterycznym, ale o niebo wyrazistszym.

Ich debiutancki album działał mocno usypiająco. Zbyt wrażliwi poloniści rozmyli się całkowicie w swych poszukiwaniach do tego stopnia, że ich monotonność robiła wrażenie przeraźliwie nudnej. „Dowtown” – druga płyta formacji z Trójmiasta, to repertuar bardziej urozmaicony i w dodatku gęściej zaaranżowany. Elektroniczne dźwięki preparowane przez trio nabrały życia, chociaż muzycy nie porzucają definitywnie swojej melancholijno-sentymentalnej natury.

Całość zaczyna akustyczna piosenka w stylu Kings Of Convenience „For You” – gitarowa zwiewność podbita jest uroczymi dzwoneczkami. Jest to intro zarówno płyty, jak i kolejnego synth-popowego utworu bliskiego dźwiękom Lali Puny. Rozmyta melodia wiruje pastelowymi brzmieniami. „She Haunts Me” zaczyna się radosną trąbką Tomka Ziętka z Loco Star, która przewija się przez całą kompozycję dodając animuszu do tego miłosnego wyznania. Prawdziwą rewolucją jak na Old Time Radio wydaje się być „Silly Chats” frywolna melodia zagrana w takt swawolnego bitu prawie zachęca do delikatnego tańca. Gęste transowe brzmienie rhodesa prowadzi natomiast linię melodyczną „The City Ghosts”. Pod koniec płyty Old Time Radio wraca do swoich uduchowionych klimatów, ale i tak ich druga płyta wskazuje na o wiele większy potencjał zespołu niż debiut. (Adrian Chorębała)

Gusstaff Records 2006
nasza ocena: 7/10
oceń płytę: 
 
wynik: 7/10



KOMENTARZE:

2015-11-27 18:40
Good point. I hadn't thhguot about it quite that way. :)
gtUGRaBBD1


SKOMENTUJ
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
teksty
NIESTRUDZENI PRZYJACIELE ROŚLIN
Jedna i ta sama roślina może być chwastem i ozdobą, trucizną i lekarstwem. Nasze związki z roślinami bywają subteln... >>>

THE PARTY IS OVER: Trip-(c)hop i trip-baba
Impreza dopiero się rozkręca – wbrew nazwie, pod jaką ukrywają się Daria Ryczek i Michał Wajdzik. Muzyczny du... >>>

MARIUSZ KAŁAMAGA: Licencja na rozśmieszanie
Kto rano wstaje – ma szansę usłyszeć go na falach eteru. Czasami wygląda też z telewizora, a bardziej wtajemnic... >>>

ANNA CIEPLAK: Nie demonizujmy gimbazy
Pisze tylko wtedy, gdy ma coś do opowiedzenia. Na co dzień jest społeczniczką zaangażowaną w aktywizację lokalnej wsp... >>>
komentarze: 1
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Colin Stetson
19.12.2016
Julia Marcell
21.11.2016
Katowice Tattoo Konwent
30.09.2016
Tauron Nowa Muzyka 2016
2.09.2016
Off Festival 2016
8.08.2016
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
forum kulturalne
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
recenzja
14.01.2017 przez: Janina Skop
4. GPART 2016. Tworzysz? Pokaż to...
14.09.2016 przez: Stowarzyszenie
Konkurs fotograficzny: Kreatywne ...
5.02.2016 przez: Miejski Ośrode
Trzeci Gliwicki Przegląd Artystyc...
2.09.2015 przez: Stowarzyszenie
Entrée - konkurs dla niezależnych...
22.05.2015 przez: Teatr Rozrywki
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2017, wszystkie prawa zastrzeżone